Jedna wielka tragedia w S

Zaczęty przez vanillacat, 23 Lip 2013, 21:00:37

« poprzedni - następny »

vanillacat

Ostatnio przeszłam się ulicami Suwałk. Na ul. Kościuszki co drugi lokal na wynajem albo świeci pustkami, na ul W.Polskiego oprócz reprezentacyjnego budynku nadleśnictwa w sumie nic nie ma. Obdrapane kamienice i rozwalona droga. Oczywiście dalej to samo, park w centrum niby robi się, ale właśnie robi się. W sumie   mozna takich punktów wymieniać dalej, ale oprócz widocznych inwestycji w teatr czy w rozbudowę/budowę parku NIE MA PRACY. W autobusach sami starsi ludzie-nie widziałam żeby chociąz jedna starsza osoba zapłaciła za bilet. W innych miastach osoby po 70 r życia płaca 50 % ceny biletu. Pracy nie ma. Znajomi którzy chcieli wrocić spoza Suwałk, jak sie dowiadywali o pracę to odpowiedź ta sama, nie ma i nie będzie. W takim tempie Suwałki w niedalekiej przyszłosci stana się kolejnym polskim miastem bez perspektyw. Czy słyszeliście o  jakichś inwestycjach gdzie zatrudniają młodych ludzi? Bo osobiście szczerze wątpie, chyba w S szczytem kariery jest pracować w Plazie na stanowisku sprzedawcy,
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

mieszkaniec

Jestem po studiach i pracuje na produkcji , miedzyczasie szukam czegoś konkretnego ale niestety jest cieżko . W obecnej firmie słabo mi sie robi bo widze tych z biura ktorzy maja słabsze wykształcenie od mojego , zeby nie bylo ukonczylem państwowa uczelnie a kierunek to nie politologia czy jakas tam historia badz filozofia. Co tu mowic mozna skonczyc i wszechnice mazurska jak jest wsparcie znajomosci zawsze cos sie znajdzie . No bywa ze niektore dziewczyny sa gotowe pojsc nawet w romans dla kariery zawodowej.

vanillacat

Kolega też pracował na produkcji, wyjechał za chlebem bo miał na utrzymaniu rodzinę. Pracuje za granicą, ale zostawił tu żonę i dzieci. Jak chce wrócić to mu proponują tu stawkę najniższa pomoc przy budowie. Na produkcję tam gdzie pracował to już nie ma szans się załapać. Wiem że w wojsku też pozwalniali ludzi -wysłąli na emerytury kogo mogli. Po ostatnich wydarzeniach w S na temat konkursu na stanowisko dyrektora to widać bardzo dobrze, jak tu wygląda sytuacja na rynku pracy. Albo pracują ludzie ktorzy załpali sie na stołki za czasów komunizmu, albo ci którzy mają znajomosci, reszta za mierne stawki dorabia gdzie popadnie, albo pracuje w handlu.
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

DonPedro

Bida... bida i rozczarowanie....

Domir

W 2008 roku myślałem, że gorzej w Suwałkach już być nie może, jednak się myliłem. Ja rozumiem, że kryzys, ale w dużej mierze brak pracy i perspektyw zawdzięczamy nieudolności władz naszego miasta. Nie rozumiem dlaczego wybierani są wciąż ci sami ludzie, kto ich wybiera? Wszystko u nas jakoś od tyłu. Stawiają budynki kultury a ludzie uciekają za chlebem. Z turystów miasto się nie wyżywi. Stanowcze NIE dla takiej polityki. Zresztą my szarzy ludzie nie obchodzimy nowobogackich, chyba że na kilka dni przed wyborami.

ja

mieszkaniec, nie dojrzales do czasów w których żyjesz. Wiecej pokory. Ktos kto ma nizsze wyksztalcenie od Twojego wcale nie musi być bardziej nieudolny lub glubszy.
Tak jest już w zyciu, ze jedni maja szczęście a inni posiadaja go mniej lub wcale. Jak się nie zmienisz to postarzejesz się zgorzknialy, pracując wciąż na produkcji.

qwerty

A ja skończyłem zawodówkę i jestem już od 5 lat zarejestrowany w urzędzie pracy ale jest ok
Ale widzie jak koledzy i koleżanki uczyli się na 5-6 ja ledwo na 2-3 i oni pracują w sklepach itp za najniższą krajową to jestem zadowolony  że jestem po zawodówce. Bo moi koledzy po zawodówce lepiej zarabiają niż ci po studiach.
w Suwałkach żeby żyć trzeba mieć głowę a nie studia.

A praca jest w każdej chwili z tym że po znajomości.
Się nie dziwie że ludzie nie jeżdżą autobusami jak taniej wychodzi jeździć samochodem.  a nawet rowerem śmiało można Suwałki są nie duże można śmiało jeździć

Mr Santa Claus

A jak tak sobie myślę, że jesteście bandą nieudaczników, która potrafi tylko narzekać na forach. Oprócz qwerty nikt nie ma z was odwagi i ambicji aby sięgać po więcej. Słusznie qwerty zauważył, w dzisiejszych czasach trzeba mieć łeb na karku. I może nie koniecznie trzeba mieć wszędzie układy aby przyjęto do pracy ale trzeba umieć dobrze się \"sprzedać\" przed pracodawcą.

Sam jestem osobą z wykształceniem wyższym, ukończyłem akademię w jednym z miast w Polsce (nie podam dla dobra ogółu), cały życie stawiam sobie coraz to ambitniejsze cele. Jeśli zrealizuje jakiś z celi to stawiam kolejny, trudniejszy i cisnę sam siebie aby go osiagnąć. Proponuję trochę samozaparcia, trochę oczytania, dużo kreatywności i obrotności. Dodam że poziom kultury osobistej powinien być na wysokim poziome, ostatnio w Suwałkach panuje duża wieś.

Zapamiętajcie sobie jedno.. Sami musicie pokazać pracodawcy co możecie mu dać a na pewno was doceni i odpowiednio nagrodzi. A jeśli będziecie całe życie tylko oczekiwali od innych nie dając nic w zamian to do końca żywota będę czytał wasze gorzkie żale na tym pożal się Boże serwisie ludzi nieudaczników ciągle marudzących.

gosc

zgadzam się z Mr Santa Claus. Ludzie w S bardzo narzekają , że nie ma pracy itp, ale wystarczy pochodzic, popytac zaprezentowac sie. Nie wystarczy siedzieć w domu i czekać, aż ktos ze znajomych załatwi prace. Ps. kazdy z nas, ktory posiada w tym momenciedobrą prace zaczynał od np. sprzedawcy. Nie ma nic za darmo, od czegoś trzeba zacząc a zadna praca nie hańbi...

mazurek

Zgadzam sie z Vanillacat,aczkolwiek co do emerytow w autobusach to jestem za zdrowym trybem zycia...aczkolwiek Suwalki to male miasto a ile sie mowi o chorobach ....i tych na wlasne zyczenie tez...i tu nalezy sie zwrocic do pewnego cytatu czyli ZANIM STALISMY SIE NARODEM,BYLISMY LUDZMI...tak ,tak i nie to na celu aby krytykowac siebie nawzajem ale wesprzec ,coz ten cytat pasuje jak ulal do Naszej rzeczywistosci ale wszyscy mysla o sobie,tylko ja o mnie i mojej Rodzinie...niby z niektorych takie wyksztalciuchy a nie potrafia skutecznie prowadzic dialogu...
MAZUREK

mieszkaniec

do ja : no niestety tak sie sklada ze sporo glupkow pracuje i zajmuje pewne stanowiska ktorych nie jest w stanie ogarnac tak rowniez jak i w mojej firmie , gdzie nie potrafia przystosowac wprowadzic zmian , unowoczesnic technologicznie firmy . Poczyniłem pewne kroki ze swojej strony , zainteresowalem sie tematem i zobaczymy czy pracodawca dostrzeze moje starania - jesli nie to coz zapewne poszukam innego pracodawcy ktory moze to doceni .

jaroga

Drodzy absolwenci wyższych uczelni. To, że się skończyło studia nie oznacza, że nagle oferty pracy będą się sypać. Rozumiem również, że pracy fizyczna po studiach to jakoś nie tak. Niemniej to Wy macie być elitą i przyszłością tego czy innego miasta. I to Wy, tak dokładnie Wy, macie tworzyć miejsca pracy, macie być pracodawcami, po to się uczyliście, a nie po to, żeby jęczeć, że nie ma dla mnie fajnej oferty.

Zacznijcie używać tego co pozwoliło Wam ukończyć uczelnię.

ja

niedawno miałam przyjemność szukać pracownika do pracy biurowo - administracyjnej jak zwykle nadesłano kilka ofert z których wybrałam jedną. Była to dziewczyna która ukończyła jeden z bardziej renomowanych uniwersytetów w Polsce. Dzwonię więc do Pani (z nadzieję że jest to poważna osoba) i co słyszę \"Ona tańczy dla mnie\", ale myślę dobra jeszcze nic takiego i Pani odbiera telefon witając potencjalnego pracodawcę słowami \"joł joł co tam\"

Chyba nie trzeba tego więcej komentować.

mazurek

Do pani Ja-mianowicie coz bysmy zrobili bez tej muzyki,w niektorych przypadkach muzyka nawet poprawia wydajnosc pracy np w biurach...przy kawce. A co do slawetnego JOŁ ,JOŁ CO TAM, to przyznam szczerze ze mnie to tez ro...la takie prostackie CO TAM. Ale coz zrobic jezeli pewnych osob nie stac na wiecej...A swoja droga nasunal mi sie pewien zart z magistrem zwiazany ,mianowicie co rozni ow magistra od szminki do ust,jezeli ktos zna odpowiedz to wie. A jezeli nie masz kota w orku to nie mow ze masz kota w worku...Oczywiscie te porownanie ze szminka to nie wszystkich sie tyczy(pardon).
MAZUREK

bronka

Pracy nie będzie bo rządzi Renkiewicz. Chuchnoski ma wielką emeryturę i zasiada na stanowisku urzędniczym . Park naukowy , Klastery są finansowane z urzędu miasta  nic nie robią a biorą pieniądze. Burdel i Burdel .Urzędnicy zastraszają jak się wspomnie że to nagłosi się telewizyjne. Przy następnych wyborach zastanówmy się dokładnie kogo wybierzemy, i podziękujmy temu panu za rządenie. W poniedziałki powinien przyjmować w Urzędzie miasta , nie przyjmuje bo bardzo jest zajęty zastępuję go inni zastępcy. Pan Renkiewicz nie toleruje poważnie społeczństwa, Poprostu olewa,chociaż bardzo śmieją się z niego jego współpracownicy.

 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jaki mamy rok?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć