Wędkowanie na suwalszczyźnie

Zaczęty przez gal_anonim, 18 Maj 2008, 10:40:12

« poprzedni - następny »
Do dołu

gal_anonim

przede wszystkim za dużo kormoranów.Jak chcesz i potrafisz to można złowić naprawde  ładne sztuki.

Jon

[cytat]Oj nie zgadzam się, że nic tam złowić nie można. To jezioro może i ma \"skandaliczne\" zarządzanie, ale ma taki potencjał, że jak ktoś umie to złowi to co chce.[/cytat]
Złowi co chce? :)

To ja chcę złowić sandacza natenprzykład:)
Wigry kolego są niesamowicie ubogie w gatunki ryb. Dominuje leszcz, krąp, płoć, ukleja, okoń. Szczątkowe ilości szczupaka, węgorz raz na kilka lat trafi się na wędkę. I co jeszcze? Lin, sieja, sum pod ochroną całkowitą. Sielowy na wędke nie złowisz, no chyba że na ćwierć ziarenka maku gotowanego w mleku:)
Jednym słowem nędza kolego wędkarzu. A mówię to na podstawie kilkudziesieciu lat obserwacji połączonych z wędkowaniem właśnie na Wigrach. Co nieco wiem na ten temat:)
Połamania kijów Wam życzę kochani:)

Jon

Errata: jest sielowy, ma być sielawy:)

gal_anonim

a co z zalewem arkadia?nigdy tam nie łowiełem.są tam wogule ryby?jakie?

Jon


gal_anonim

a prywatne akweny znasz?jakieś linki do nich adresy ,ceny??

555

No powiedzmy że sandacza nie złowisz (chociaż jest), ale szczupak nie jest w cale taki szczątkowy. W 100% zgadzam się, że kormorany niszczą to jezioro, ale z drugiej strony znam kilku takich wędkarzy, którzy są \"skuteczniejsi\" od kormoranów. Jeżeli ktoś się chwali że z Wigier w ciągu sezonu wyjmuje 300-400 szczupaczków (nie nie pomyliłem się, bo do szczupaka jest mu daleko) tłumacząc to \"bo mam taką małą patelnię\" to koledzy o czym my tu mówimy. Wigry mają genialne plosa na któych można trafić konkretną rybę. Niestety, a może właśnie stety, jest to zasługą WPN bo żeby nie nadzwyczajne rygory i dwa miesiące spiningu w ciągu roku to mięsiarze wywlekli by to jezioro już dawno. Okoń ma świetną populację na tym jeziorze i można go sobie połowić do woli. Kto wie gdzie jest Brzozowa ten zna temat. I jeszcze jedno nigdzie nie ma takiego klimatu wędkarskiego jak na Wigrach, a moze to moje subiektywne odczucie, bo tam jako chłoptaś uczyłem się łowić ryby, ale coś jest w tym jeziorze takiego innego ... no nie wiem jak to wytłumaczyć.  

gal_anonim

ty to czujesz,i dobrze

gal_anonim

ja do domu zabieram jednego szczupaka bo po co więcej?biełą rybe odrazu wypuszczam,chyba że na żywca jakąś ukleje.po co mi te ryby jak obierać nie ma komu a nie lowie ich przecież po to by je jeść tylko dla tego że lubie łowić.ewentualnie jakąś fotke strzelić.

555

i to jest to. Mam wrażenie, że jest nas coraz więcej, bo nie chodzi o to żeby narąbać ryb ile się da, bo \"zezwolenie musi się zwrócić\" tylko żeby coś przeżyć. Marzę o tym, że kiedyś zasada \"no kill\" będzie czymś normalnym, a zabieranie ryb z łowiska będzie zwyczajnym obciachem.

gal_anonim


555

ale jest nas coraz więcej mam nadzieję, że mój syn doczeka takich czasów kiedy będzie to normą.

gal_anonim

wiecie co mi się najbardziej podoba,jak widze kobiete z wędką nad wodą,aż miło popatrzeć ale u nas to jeszcze żadko spotykane

555

No jak jestem na różnych zawodach to kobietki są tam bardzo poważnie traktowane, nigdy nie płacą wpisowego nie ciągają ton sprzętu (bo towarzystwo potrafi się zachować) mają pierwszeństwo przy wadze, a czasem potrafią utrzeć nosa facetom.

gal_anonim

a co sądzicie o sklepach wędkarskich?gdzie warto kupować?gdzie jest tanio a gdzie drogo?który sklep lepszy a który gorszy

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Czy jesteś człowiekiem?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć