Wędkowanie na suwalszczyźnie

Zaczęty przez gal_anonim, 18 Maj 2008, 10:40:12

« poprzedni - następny »
Do dołu

Jon

[cytat]i to jest to. Mam wrażenie, że jest nas coraz więcej, bo nie chodzi o to żeby narąbać ryb ile się da, bo \"zezwolenie musi się zwrócić\" tylko żeby coś przeżyć. Marzę o tym, że kiedyś zasada \"no kill\" będzie czymś normalnym, a zabieranie ryb z łowiska będzie zwyczajnym obciachem.[/cytat]

Racja. Niemniej wystarczy popatrzeć co wyprawia brygada rybacka na Wigrach. Szkoda słów na komentarz. Chociaż jedno poczynanie skomentuję. Po zastawieniu sieci kuter wpływa w trzcinowisko i zaczyna się degustacja.

W Wigrach sandacza nie ma:)

555

Znam człowieka który dwa lata temu wyciągnął z Wigier sandacza. Oczywiście był to przypadek, bo nie można tu mówić o łowieniu sandaczy regularnym. Wiem też, że park wpuszczał sandacze do Wigier, ale ta rybka ma problemy z zadomowieniem się w jeziorze. Jak ktoś chce łowić \"mętnookie\" to polecam Sumowo w Gulbieniszkach ja w tamtym roku wyjął z tego jeziora 3 sztuki.

555

Co do sklepów to najwięcej ma styna, ale co do cen, to moim ulubionym sklepem wędkarskim jest ... Allegro :D

Jon

To może być tak jak pewna historia mojego znajomego.
Kupił sobie za pół pensji bata(chrusta). Żona w domu z gębą. Nie bój żaby kobieto, zobaczysz jakie ryby z Wigier będą teraz. Łowił ze swoim szwagrem. Tydzień czasu połowów nowym sprzętem i zero efektów. Żona ma radochę jak diabli w dokuczaniu. Chłopaki po którymś powrocie o kiju nie wytrzymali i odwiedzili centralę rybną. Kupili po 5kg amurze. A w domu: takie ryby kochanie łowi się na Wigrach. Żonie szczena opadła, ale tylko do czasu pierwszych imienin któregoś z wędkarzy. Napili się i jeden puścił farbę jak to w Wigrach łowili te amury.

Rekord leszcza 6,85 padł na Wigrach. Mój kolega pobił ten rekord o ponad kilogram. 7,90 złowił. Zgłosił to do Wiadomości Wędkarskich. I na samej gadce się skończyło. Nikt nigdy nie potwierdził tej rewelacji.

Nie ma chyba większych blagierów jak wędkarze:)

Swego czasu w samym środku lata przy upale ok.30st.C złowiłe sieję na Wigrach- 2,59. Mam na to świadka:).

555

Ja tego sandacza też widziałem kiedy spływał z Wigier, bo cieszył się jak małe dziecko. Ale to prawda, że wędkarze to ściemniacze jakich mało. Znam też kilka takich rewelacji, o potworach z głębin, które to ciągały łódki po kilka godzin po jeziorze. Normalnie padaczka jak słucham takich wywodów. A co najśmieszniejsze to z roku na rok ilość godzin jaką przebył na tej łódce wzrasta.  :lol:

barcafan

Jeśli chodzi o sklep, to ja zdecydowanie polecam ten na krótkiej. Fachowa i miła obsługa, zawsze doradzą, czego w stynce nie uświadczysz (tam to kultury jakiejkolwiek brak).
Co do łowisk, to ostatnio właśnie dużo słyszałem o Szelmencie i o efektach. Jeśli chodzi o Wigry to niestety rybacy walą co i ile popadnie. Wystarczy pojechac i sprawdzic. Co i na kiedy potrzeba? - to jest pierwsze pytanie. Nie przestrzegają ani okresów ochronnych ani wymiarów.
Ale ryba w Wigrach jest, tylko tak jak piszecie, trzeba wiedziec gdzie się na nią zasadzic. Zdecydowanie zrezygnujcie ze strony Starego Folwarku, bo tam to już w tej chwili jest dno. Wigry podupadły, to nie wątpliwe. Kilkanaście lat temu były tam rekordowe sztuki, teraz jest ich coraz mniej. Fakt, że \"wędkarze\" też często biorą jakieś gówienka zamiast zwrócic je naturze. Ale i park przegina, bo pozwolenie na łowienie szczupaka tylko w lipcu i sierpniu, czyli najgorszych bez wątpienia miesiącach nie jest do końca fair.
Dzięki serdeczne za info o tych dwóch prywatnych łowiskach. Dajcie jeszcze cynk, czy na obydwu są łódeczki do połowu czy brzeg wchodzi w grę.
Co do Zalewu Arkadia to jest podobno coraz lepiej, ale jeśli ktoś się wybiera to zdecydowanie polecam od strony zarzecza. Od stadionu i plaży raczej bez rewelacji.
Poza tym sugeruję, jeśli kogoś interesują karpiki, pobróbujcie na Sobolewie, tylko tym drugim, tzw. Zakładowym. Tylko tam trzeba dosyc daleko wyrzucic, bo rybki siedzą raczej w dołach.
Zresztą obserwujcie łowiących tam wędkarzy (starszych), którzy mają tam obcykane miejsca. Co do pierwszego Sobolewa od ulicy, to raczej sobie odpuście, bo na większe sukcesy raczej nie ma co liczyc.....
Pozdrawiam i rzyczę połamania kija!!!
barcafan

Wojtek

duze sa te karpiki na sobolewie?a jak tam sytuacja z inna ryba?

555

Te dwa jeziora (Kamenduł i Sumowo) mają łodzie. Brzeg jednego i drugiego odpada zupełnie, zero możliwości. Sumowo polecam do końća czerwca, bo potem jak roślinność wodna się rozorśnie to najlepsze miejscówki są bardzo ciężkie do obłowienia.

555

Karpiki na Sobolewie są na tylke konkretne, że odbywać ma się tu jakaś edycja Grand Prix (a może dwie coś tam mi się o uszy obiło). Podobno jest w Suwałakch jakaś ekipa, która zwie się chyba nawet klubem i całkiem świetnie sobie radzi. Z mojej strony wędkarstwo karpiowe to w chwili obecnej jeden z najlepiej rozwijających się odłamów wędkarstwo. Z resztą bardzo etycznego i oto właśnie chodzi.

Jon

Obrazek z Wigier.
Na Plosie Wigierskim (obok klasztoru) jest taka trzcinowa wyspa. Wyspę dookoła obstawia brygada rybacka sieciami. I teraz następuje młócka. W ruch idą cepy, jakieś drągi. Młócona jest trzcina tej wysepki. Co żyje wpada w zastawione siatki.
Postawione sieci nie są oznaczone.
Potrafią postawić sieci wędkarzowi na spławiku. Przecież ten wędkarz kupując licencję zawarł umowę z Parkiem.
Nie ma dni wolnych dla brygady wigierskiej. Sieci są stawiane w piątek, świątek i niedzielę.

gal_anonim

a co im można zrobić?nikt się oprócz wędkarzy tym nie interesuje?

Jon

Jak to się mówi? Kruk krukowi oka nie wykole?
Można im naskoczyć:(
Kilka lat temu był przepis mówiący o tym, ze w odległosci mniejszej niż 20m od pasa trzcin nie można kotwiczyć łodzi podczas wędkowania. A stalowy kuter można wsadzić w trzcinowisko.
Strefa ciszy?
Bardzo często widzę jak rodziny(znajomi?) rybaków wigierskich płyną łodzią z silnikiem spalinowym w wiadomym tylko sobie celu.
Wigry to prywatny folwark.

555

Inny przykład; łowimy okonie na wysokości Wasilczyk, biorą pięknie. Porządne sztuki 30-40 dkg. Obok nas czeka kuter brygady rybackiej. Następnego dnia meldujemy się rano, sieci jest tyle, że przepłynać nie można.  :/

555

A może tak zainteresować tym nasze lokalne media, trochę szumu przydałoby się wokół tej sprawy.

gal_anonim

całkiem niezły pomysł,tylko czy nasze lokalne media coś mogą?może od razu tvn przedstawić im sprawe.sam nie łowie na wigrach ale zróbcie kilka fotek przesłać to do redakcji i pokarzą nasze wody w uwadze albo super wizjeże

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Podaj wynik działania: 1.+.1:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć