CZym sie Suwałki różnia od konca swiata

Zaczęty przez Wincenty, 16 Gru 2005, 11:13:12

« poprzedni - następny »
Do dołu

punisher

Jak kawiarenki będą na odpowiednim poziomie, a ceny nie wygórowane, to nie powinno być źle i nie będą znikać. Aby zbudować teatr trzeba sprawdzić, czy będzie popyt na bilety. Nikt nie zbuduje teatru, jeżeli nie będzie przynosił zysku (mam taką nadzieję).

Sokółka

Kawiarenki o lepszym poziomie są niestety droższe ale tak to jest za jakość się płaci
Ana

karoll

Chodzi o to ze ludzie maja pieniadze ale nie ma miejsc w ktorych by mozna by je wydac :P Moim zdaniem w Suwalkach jest bardzo malo miejsc rozrywki  :(
:)

Sokółka

Nie wierzę w to że ludzie kasiaści się nudzą. Mając pieniądze można robić imprezy np. w domu i dobrze się bawić  :)
Ana

punisher

Ludzie, którzy maja pieniądze raczej w domach się nie bawią. Rozrywka w domu, to domena ludzi biednych. Czy trzeba dużej kasy, aby zorganizowac imprezkę w domu??

Sokółka

ludzie bogaci też się bawią w domach, robią impry na większą skalę. Nie wiem jak to jest ale jak ma się mało kasy to ma się marzenia na wielkie imprezy i wielkie rozpuszczanie, a ludzie kasiaści wcale nie mają skłonności do ruzpuszczania kasy tylko do jej ciułania. To tylko moje zdanie, możesz się ze mną nie zgadzać punisher
Ana

punisher

Po to jest forum aby każdy mógł wypowiedzieć się. Moje zdanie jest takie, że bogaci przeważnie imprezują poza domem. W domu po imprezie trzeba sprzątać, wcześniej imprezę przygotować. A tak idziesz do lokalu i bawisz się, a po zabawie do domku i tam w błogim spokoju wypoczywasz. Wbrew pozorom ludzie biedni też potrafia sie bawić i nawet Ci najbiedniejsi balują. Wszystko zależy od podejścia do tego tematu. Są przecież tacy co ostatni grosz przepiją...

karoll

Moim zdaniem bogatsi ludzie bawia sie w lokalach duzo razy widzialem takie przpadki kiedy zamozni wchodzili do lokalow a ludzie mlodzi ktorzy maja mniej kasy bawia sie w domach :P Ja osobiscie wole bawic sie w domu :D
:)

Sokółka

A najważniejsze w tym wszystkim to to żeby nam się chciało jak się nie chce :) Bo mając chęć można zrobić imprezę za małą kasę i małym wysiłkiem. Każdy może przynieść coś do jedzenia, muza swoja własna i przyjemnie czas leci :)
Ana

Zagranica

O czym wy w ogóle mówicie? Po co w Suwałkach więcej imprez, skoro na darmowe mało kto chodzi, kino świeci pustkami,do teatru, który w końcu w pewnym sensie mamy, też coraz mniej ludzi chodzi. Problemem wbrew pozorom nie jest brak pieniędzy - w Suwałkach jest całkiem sporo relatywnie zamożnych ludzi. Problemem jest mentalność i w pewnym sensie klimat (jak jest zimno to nikomu nie chce się nigdzie wychodzić). Po co nam wypasiony hotel? Kto miałby do niego przyjeżdżać? Zresztą podbno \"Delfin\" też bankrutuje, jeśli jeszcze nie zbankrutował.
Trzy buchy od babuchy i głuchy.

VooDooKTA

Zgadzam się z przedmówcą, co do hotelu ale nie darmowych imprez. Na koncertach na stadionie jest naprawdę duża ilość osób (pewnie sam z resztą wiesz). Ja na każdym byłem i nie żałuję. Fakt, że imprezy organizowane na wzór z innych miast są pomyłką (przytoczę przyklad juwenaliów z zeszłego roku), ale koncert od czasu do czasu za free to jednak jakaś odskocznia od takich rozrywek jak \"Kuźnia\" czy \"Labirynt\". Ja jestem za darmowymi imprezkami. Ale takimi z pomysłem i polotem.

maciejan

Suwałki nie różnią się niczym od końca świata - Suwałki to jest koniec świata. Dowód? Jedyna w swoim rodzaju kolej w jedną stronę, tj. ze świata na koniec świata, a potem to juz tylko z powrotem :) Stałem kiedyś na dworcu PKP, wychodzi z poczekalni mąż z żoną, a ona sie go pyta: \"Józek, to w którą stronę jedziemy?\" - \"Abo to ja wiem?\". Myślał biedny, że albo w lewo, albo w prawo. Oj, zapomniał, że jest na końcu świata. Kumpel z Białego, jak zobaczył, że tory biegnące w kierunku miasta nikną gdzieś w niewiadomy sposób stwierdził z podziwem: \"Macie tu przejazd podziemny jak na Centralnym...\"
człowiek z klawiaturą przed sobą

VooDooKTA

To ten przejazd podziemny już został zamknięty? Kiedy?

maciejan

w 1975 jak nadano Suwałkom województwo; Suwałki musiały sie odtąd same zajmować problemami regionu dlatego ograniczono kontakt z takimi aglomeracjami jak Filipów III, Przerośl i dalej z Żytkiejmami... to wówczas zamknieto słynny przejazd w Stańczykach, czego nie mogą nam wybaczyć do dziś potomkowie niemieckich budowniczych owego cudu inżynierii kolejowej...
człowiek z klawiaturą przed sobą

VooDooKTA

\"Przebłysk geniuszu niemieckich inżynierów...\"

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jaki mamy rok?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć