Jestem na koncercie life

Zaczęty przez tajnapolska, 23 Lis 2007, 18:25:12

« poprzedni - następny »
Do dołu

zaroowka

Eith - tak, jestem adminem na forum, ale mam też do cholery własne zdanie... Określenie ludzi bywających na forum mianem sympatycznych, różowych, chrumkających czworonogów pominę milczeniem. ;)

Nie mam prawa do przedstawienia własnego zdania?
I w którym to momencie wykorzystuję moją pozycję?
W poście tajnego zostało wymoderowane to co wymoderowane zostać miało - określił kogoś wyrazem uznawanym powszechnie za obraźliwy.
A to co sądzę o tajnym masz w poście poniżej.
Jedno drugiemu nie przeszkadza.

BTW. Jeśli komuś moje moderowanie tak mocno przeszkadza  - proponuję zwrócić się do administratorów suwalki.info o usunięcie mnie z tej funkcji. Na pewno poprawi to samopoczucie paru osobom.

Tajna - chciałem tylko zauważyć, że słówko na "g..." sam sobie dośpiewałeś i do tego się przyczepiłeś. Gdyby xyz nazwał Cię tak jak ty jego - zostałby tak samo potraktowany.
Tak, jestem wredny.
Tak, tnę i cenzuruję.
Debian, Pentax, Habanero!

o, la, la

\"Wszelką rewolucję artystyczną wywołują kawiarnie\" tak kiedyś powiedział Tadeusz Kantor. Obok koncertu może równie dobrze powstać dobra literatura. Mi się najlepiej pisze prace roczne w knajpach i nieźle na tym wychodzę;-)

eith


 Dokładnie :-)

 A co do świń - napisało mi się to niczym część niedokończonego poematu i nie mówiłem dosłownie i nie o wszystkich.
 Judge Me

maciejan

tajna znany jest z usilnych działań autopromocyjnych i widać hałasu wokół siebie potrafi narobić sporo - chyba wyjątkowo zależy mu na \"kontrowersyjności outsidera, twórcy literatury undergroundu, nierozumianej przez masy, ale z szansą na trafienie pod strzechy\" ;) - w każdym bądź razie aż dziw bierze tajna, że nie zarabiasz grubej kasy w jakiejś branży, gdzie takie umiejętności są na porządku dziennym...  
człowiek z klawiaturą przed sobą

noname

tajna, jedno musisz mi przyznac - masz ogromne trudności z przyjmowaniem krytyki, nie? Ja tam dobrze Ci zycze, wydaj chlopie ta swoja powiesc i jesli bedzie ona na podobnym poziomie co Twoje wyn(at)urzenia to dowiesz sie co o niej mysla obiektywne osoby(nie to co my - UKLAD). Moze jeszcze, kiedy uslyszysz krytyke z ust kogos kto w swiecie literackim cos znaczy i uswiadomisz sobie, ze jednak cierpisz na przerost ambicji nad mozliwosciami.
Swoja droga dziekuje wszystkim za wpisanie mnie do tzw. UKLADU PIECIU w skrocie RTCNNZaOSKW(Ruch Tych Co Nic Nie Znacza a Osmielaja Sie Krytykowac Wieszcza) - zwanym potocznie sila zlego na jednego.

PS. Eith, patrzac na godzine dodania Twego post`a (03:39!!) i znajac Twoje mozliwosci spodziewalem sie czegos bardziej ekstremalnego.

Drozd

Jak stare przysłowie mówi \"Bez lansu, nie ma awansu\". No cóż, może obiektywnie to rzeczywiście wygląda jakbyśmy się zmówili aby biednego tajną atakować i jak te kury w kurniku, najsłabszą jednostkę zadziobać, ale z obserwacji poczynań Tajnej, można również wywnioskować, że jego działania są zamierzeone i mają na celu najogólniej rzezc ujmując pewnego radzaju \"lans\" na artystę wyklętego, niezrozumiałego przez małomiasteczkowe społeczeńśtwo. Życzę ci Tajna wszystkiego najlepszego - wydaj tą swoją książkę i bądź krytykowany przez tych co się liczą w \"świecie literackim\".
Pomijając jednak wątek literacki, mi osobiście na koncercie przeszkadzałeś i uważam twoje zachowanie za wyjątkowo chamskie. Chociaż z małych głośniczków, ale było słychać muzykę, którą puszczałeś. Myślę, że na koncert przyszedłeś się lansować, jako osoba bywała w suwalskim światku kulturalnym, a sam koncert miałeś w nosie.
Podobnie rzecz ma się z twoją \"twórczością\". Ten tzw. UKŁAD, to twoi jedyni czytelnicy. Ci którzy ciebie bronią na tym forum, to osoby, które nawet nie chciały przeczytać twoich wiekopomnych dzieł. Więc szanuj nas swoich czytelników, bo innych raczej miec nie będziesz.
A na koniec zacytuję jednego z forumowiczów na blogu kumpli: \"Nie wiem co jest większe u Ciebie:  biblioteka, grafomańska energia, niezdolność czytania ze zrozumieniem czy też umiejętność pobudzenia człowieka do reakcji mimo wcześniejszych przyrzeczeń.\"
Nie będę już pisać na twoje prowokacje, których jedynym celem jest próba wylansowania się. A skoro masz w nosie moją krytykę twojej tzw. twórczości, to i ja w nosie będę miał te twoje barachło, które wypisujesz. Trzeba było czytać Gombrowicza, ale i tak nic pewnie nie zrozumiałbyś z tego.

AP

-> Drozd: skoro o mnie mowa (bo rozumiem, że pisząc o broniących miałeś i mnie na myśli) musze zabrać głos.
Przede wszystkim nic nie pisałem o twórczości tajniaka, a więc ani jej nie broniłem, ani nie krytykowałem.
Bronię \"sposobu bycia\" na koncercie - i nie ma tu znaczenia czy był to tajniak czy ktoś inny.
Powtarzam - nie wydaje mi się, aby pisanie czy słuchanie alternatywnej muzki podczas konceru było czymś bardziej niestosownym niż jedzenie kotletów.
AP

Drozd

To napisz AP wprost, a nie udajesz dobrego wójka: słuchanie muzyki na koncercie, jest rónie chamskie co jedzenie kotletów na koncercie, dłubanie w nosie i bekanie przy jedzeniu

eith


 Ja sie chyba po prostu lubie klocic, a fakt zeszlej nocy moglem napisac cos bardziej ekstramalnego, wrocilem wlasnie z urlopu i to byly resztki naprawde ostrego weekendu..dlatego pojechalem troche za ostro (z tymi chrumchrum zwlaszcza). Sorka :-)
 Zaroowa - spoko jestes koles, to mr Hyde Tobie nawymyslal nie ja   :D
 Judge Me

AP

-> Drozd: Gdyby podczas koncertu grano muzykę poważną a sam koncert odbywałby się w filharmonii, tak bym napisał:)
AP

o, la, la

=> drozd: według twojej logiki jedzenie kotleta na koncercie jest niegrzeczne, to podobnie picie piwo, bo też przełykasz;-)

Drozd

To AP napisał pierwszy o kotlecie. Mi osobiście kotlet nie przeszkadza ale głośne słuchanie muzyki z laptopa owszem. Szczerze mówiąc korciło mnie aby stuknąć delikwenta w papę, żeby mu ręcznie wytłumaczyć zasady współżycia w społeczeństwie.
Na koncertach muzyki poważnej nie jem popkornu, kotletów, nie piję piwa, nie gadam, nie puszczam muzyki z laptopa.
Na koncertach muzyki mniejpoważnej nie drę ryja, nie puszczam muzyki z laptopa. Ot proste zasady: nie rób tego, czego byś nie chciał, żeby inni ci robili.
Jak ci się uda tajna wydać książkę, obiecuję ci, że przyjdę na spotkanie autorskie, siądę w koncie i będę z laptopa puszczać Ramsteina. Masz to u mnie jak w banku.

Jędrek.z.w.S

Najpierw do AP

[cytat]nie wydaje mi się, aby pisanie czy słuchanie alternatywnej muzki podczas konceru było czymś bardziej niestosownym niż jedzenie kotletów.[/cytat]
Też mi paralela!
Ale OK
Czy byłbyś ustosunkowany podobnie tolerancyjnie gdyby Tajna odstawił taki numer na promocji \"Rosjanie - staroobrzędowcy w Polsce\"?


[cytat]Gdyby podczas koncertu grano muzykę poważną a sam koncert odbywałby się w filharmonii, tak bym napisał[/cytat]
A cóż to za archaiczny podział na sztukę wysoką i niską?! Czy do rzadkości należą przypadki, że rockowcy, jazzmani czy folkowcy tworzą sztukę przez duże S, a \"poważni\" odstawiają chałturę?!

 
Tak na marginesie to przykre, że najpierw zapraszasz zespół, a później masz go masz w d...e. Bo chyba tak należy interpretować słowa, że przecież nic nie ma zdrożnego w jego zagłuszaniu...


Do Tajnej
Cóż znaczy koncert life? Możesz mi to wytłumaczyć? Noname zwrócił już na to uwagę.
Jędrek ze wsi Suwałki

noname

Ja juz nie do konca rozumiem o co w tym momencie chodzi. Dyskusja rozbiegla sie na dwa bieguny, jeden dotyczy sluchania muzyki podczas koncertu, a drugi Tajnej jako Tajnej - czyli nienaturalnego i groteskowo przerosnietego ego.
Jesli chodzi o pierwsza kwestie to moim zdaniem jest ona bezdyskusyjna, czyli: sluchanie muzyki podczas czyjegos koncertu nie mozna nazwac inaczej niz hamstwo i okazanie braku szacunku drugiemu czlowiekowi. Jak dla mnie nie ma tu o czym dyskutowac czy nad czym sie rozwodzic. Ot, takie zachowanie swiadczy o kulturze i poziomie danej osoby.

A co do drugiej to chyba ja juz sie dostatecznie jasno wyrazilem w poprzednich postach.

Ps Jeszcze mala zlosliwosc:
Tajna napisal(do mnie):
[cytat]to się mile zdziwisz mojej popularności, kiedy moja książka trafi do księgarń, mam dużo kontaktów literackich, ale brakuje mi właśnie czegoś wydanego, ale bratku to już niedługo się zmieni[/cytat]
Cytat mowi sam za siebie.
I ja sie po raz kolejny pytam czy juz sie domyslacie dzieki komu Szymborska dostala Nobla? Ja zaczynam miec podejrzenia.

A teraz juz calkiem serio wypowiedz Drozda pod ktora sie podpisuje:
[cytat]Podobnie rzecz ma się z twoją \"twórczością\". Ten tzw. UKŁAD, to twoi jedyni czytelnicy. Ci którzy ciebie bronią na tym forum, to osoby, które nawet nie chciały przeczytać twoich wiekopomnych dzieł. Więc szanuj nas swoich czytelników, bo innych raczej miec nie będziesz.[/cytat]

Wasyl

Rozumiem Tajna, że książkę piszesz pod konkretne zamówienie jakiegoś wydawnictwa. Tylko tak sobie tłumaczę to, że idzie reklama czegoś czego jeszcze nie ma.
W podstawówce zacząłem pisać cztery powieści naraz:) W 5 czy 6 klasie. Wszystkiego jest pewnie zeszyt 15 kartkowy. I wiesz Tajna jaką one teraz mają wartość po odnalezieniu tego w piwnicy przez siostrę? Czytane są na imprezach rodzinnych i wszyscy wyją ze śmiechu:)

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jakie miasto jest stolicą Polski?.:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć