Praca w Suwałkach...ABSURD!?

Zaczęty przez jerzyk87, 25 Paź 2007, 15:56:24

« poprzedni - następny »
Do dołu

jerzyk87

od kilku tygodni szukam pracy.dwa razy w tygodniu odwiedzam urząd pracy gdzie otrzymuję oferty pracy. CV rozniosłem już chyba wszędzie. odwiedziłem już wiele firm i instytucji. w większości z nich kazano mi czekać na telefon lub z miejsca mówiono, że aktualnie mają komplet.
wszycy jednak zwracali uwage na brak doświadczenia w zawodzie ... tutaj chciałbym zadać zasadnicze pytanie ... jak mam zdobyć to doświadczenie skoro wszyscy już na wejściu wymagają tego doświadczenia!?
 mam dyplom technika ekonomisty, odbyty staż i studiuję zaocznie.
Teraz już rozumiem dlaczego wszyscy stąd uciekają na wyspy ...
Doradźcie coś prosze!

kaśka

hej,,,dokladnie niedlugo to wszyscy tam na wyspy uciekno,gadajo ze praca jest ale dla kogo???dla wyksztalconych i z doswiadczeniem  a reszta???dowidzenia.powodzenia

Burzuj

Hehe ja mam wyzsze wyksztalcenie i nie moge znalezc roboty godnej tylko fizyczna i za marna kase to jest smieszne bo te stanowiska lepsze to poobsadzane przez ludzi po znajomosci ja tam wole sobie wyjechac za granice i moze potem otworze swoj interes ale jeszcze nie wiem w polsce nie chce mi sie placic zusow i podatkow dla darmozjadow to nieoplacalne placic 40 lat zus i miec z tego 800zł emerytury oczywiscie jak sie dozyje

noname

niech ucieknO, gadajO i jadO.
Wiesz jerzyk tez bylem w podobnej sytuacji. Aczkolwiek mi w końcu udało się dostać do \'oczekiwanej\' pracy. Wymagało to wiele trudu i czasu, ale jednak. Głowa do góry, nie oczekuj, że \'z miejsca\' zaproponują Ci extra prace z takim wykształceniem, trochę cierpliwości. Powiedz jeszcze co i gdzie studiujesz, bo to też ma znaczenie. Zawsze jest też praca \'na fabryce\', ale to raczej dla tych co gadajO, ze ucieknO. Pozdrawiam i powodzenia!

no tak

Ja swoją karierę zawodową zaczynałam kilka lat temu, kiedy w Suwałkach w ogóle nie było pracy. Mam bardzo specyficzną specjalizację i bardzo chciałam pracować w zawodzie. Przez pierwsze pół roku pracowałam za darmo, potem na umowę o dzieło i zlecenie (przez jakieś dwa lata), od dwóch lat mam w końcu etat. Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń, ale osiągnęłam to co chciałam, a moi znajomi ze studiów, chociaż mają lepiej płatne prace, zazdroszczą mi tego, że pracuję w zawodzie. Nie zarabiam dużo ale jestem szczęśliwa bo robię to co kocham.
Wiesz jerzyku, jeśli zależy ci na pieniądzach to lepiej wyjedź - nauczysz się języka, zdobędziesz doświadczenie. Jeśli chcesz zostać w Polsce to szukaj szkoleń i troszeczkę się przekwalifikuj. Prawda jest taka, że w Urzędzie Pracy nie znajdziesz raczej ofert (szczerze mówiąc jestem za likwidacją takich przybytków, a zadania realizowane przez PUPy lepiej powierzyć obywatelom, czyli fundacjom, stowarzyszeniom lub innym instytucjom społecznym). Pracę znajduje się najczęściej przez znajomych i nie chodzi tu o jakieś mityczne UKŁADY, ale tak jest, że szybciej jakiś szef zatrudni kogoś z polecenia innego pracownika niż z urzędu. Powinieneś też wychodzić do ludzi, działać w jakiś stowarzyszeniach (zawsze będziesz miał jakieś większe doświadczenie niż sama szkoła). Pozdrawiam i życzę powodzenia.

jeno

a czy może macie jakies doswiadczenia z telepracą?

nie chodzi mi tutaj o sciaganie programow i klikanie - takie oferty sa, ale nie bardzo w to wierzę. chodzi mi o normalna, na umowę pracę.
jeno

jerzyk87

heh nie wymagam od pracodawcy żeby mi płacił od początku mega kasiorę (chociaż  nie obraziłbym się wcale hehe)... tym bardziej że nie mam doświadczenia. ale chodzi mi o pracę która będzie współgrać z wybranym przeze mnie kierunkiem studiów. bo pracując w normalnie funkcjonującej firmie łatwiej będzie mi zrozumieć o czym mówią na wykładach;)
wtedy można mówić o wykwalifikowanej młodzieży ...
a z tym urzędem pracy to popieram!! za dużo tam formalności i wrednych pań na zajętych stanowiskach, które z wielką łaską wypełniają swoje obowiązki

vanillacat

Jerzyk z technikiem ekonomisty to jest pelno osob w S. WYstarczy sobie poczytac np ogloszenia suwalki info. Teraz zeby miec dobra prace trzeba byc i dobrym fachowcem :) a to mimo wszystko ciagle jest sztuka.
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

dok7

No... też uważam że nasz suwalski PUP to śmiech na sali... :(
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !!! :D :)

missio

Jerzyk weź postaraj się jak narazie znaleść prace jakąś na przeczekanie... i tak jak wszyscy Ci tu mówią nie licz na prace w zawodzie. w tym mieście jedynych jakich ludzi jakich potrzebują to na budowe i do do barów;) PUP Ci nie pomoże możesz być pewnym a jedyne czego po wizycie u nich dostaniesz to nerwicy. Ja jak liczyłem na ich pomoc to wszędzie gdzie zachodziłem to już albo tej pracy nie było albo wymagali niewiadomo czego... Albo staraj sie coś zrobić na własną rękę(jeśli masz potrzebne do tego oszczędności) ale nie licz na szybki sukces..... Powodzenia Pozdrawiam

clod

Moim zdaniem trzeba przede wszystkim chcieć pracować. Bo jeżeli nie masz wewnętrznego parcia, to w każdej ofercie będziesz najpierw szukał negatywów.
Miałem kumpla, który tak szukał pracy, żeby jej nie znaleźć, w końcu wyjechał do Niemiec i robi to co lubi (mieszka niedaleko Holandii)
Ja zaczynałem po studiach (których nie ukończyłem niestety) od pracy w sklepie za najniższą krajową. Poznawałem zasady rynkowe, jeździłem na szkolenia, wyrabiałem znajomości. Pracę zmieniałem trzykrotnie. Teraz po 10 latach jestem kierownikiem hurtowni. W pełni rozumiem magiczne słowo doświadczenie.
Grunt to się nie załamywać i korzystać z tego co można.
Cierpliwości i powodzenia życzę!
Tylko rzetelna i wytężona praca jednostki zapewni sprawne działanie kolektywu.

vanillacat

A ja pracuje poza S w naszym miescie niestety nie bylo ani jednej oferty pracy, ale jestem zadowolona. Jestem niezalezna, robie to co kocham...same plusy :)
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

jeno

vanillacat  - co robisz, o ile to nie jest tajemnica.

ja nadal pytam - co telepracą?
jeno

vanillacat

Jeno dzieciaczkami od zaburzen emocji po zaburzenia psychiczne.
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

jeno

czyli jestes psycho czy pedo?
jeno

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Czy jesteś człowiekiem?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć