Psie kupy

Zaczęty przez AP, 09 Paź 2007, 16:33:19

« poprzedni - następny »
Do dołu

a

jak ja mam specjalny7 podatek za psa nienormalni jestescie! bo niewiecie a piszecie ja płace 30zł podatku odzielnie za psa za sprzątanie a co z tym robi urząd miasta nie moj problem ! to po pierwsze a po 2 ja chodze z psem na wyprowadzenisko dla psa prz bloku!!!!!!!!!11
a

Frank

Podatek płaci się za samo manie psa:). Właściciele prywatnych posesji też płacą.

o, la, la

-> bardzo mnie to cieszy. niech się inni uczą:)
->Frank: faktycznie, obowiązekiem sprzątania kup należałoby objąć również ludzi, którzy z miejskich trotuarów robią wychodek.

Marti Nowy

Hmm... gówniany temat...
 mój kolega ma ładnego wilczura, mieszka na Korczaka i zawsze po nim sprząta i nie robi z tego problemu. Dostaje się masę jednorazówek w sklepach, więc w końcu można zrobić z nich pożytek, śmietniki są prawie przy każdej klatce i można gównianą zawartość szybko wyrzucić  8)
 parę razy też miałem to (nie)szczęście wdepnąć w psie gówno i naprawdę nie przynosi to szczęścia, szczególnie jak się jest akurat w glanach...
                                              Pzdr AP!
patrz komu ufasz - bo ufność jest ślepa - patrz byś nie oślepł - bo nie będziesz ufał

Wadim Grinko

nie ma nic bardziej gównianego niż glany w gównie  :lol:

Marti Nowy

Curwa mac! to prawda  :/
patrz komu ufasz - bo ufność jest ślepa - patrz byś nie oślepł - bo nie będziesz ufał

tajna

--> Pepa
widzę, że ty lubisz mi grozić. Jak tak bardzo chcesz mi wystawić mandat, to musisz mnie śledzić, zobaczyć w jakich godzinach wychodzę i potem możesz donieść do straży miejskiej, ale żeby mieć dowód musisz mi jeszcze zrobić zdjęcie :)

-->Marti nowy
ja nie znam nikogo, kto ma psa, żeby po nim sprzątał, a sporo takich ludzi poznałem na osiedlu, od czasu kiedy sam mam psa, to jest od 4 lat; tego ludziom nie da się nakazać, bo to jest obrzydliwe sprzątać po psie.
Winę za psie kupy ponosi urząd miasta, który nie chce wydzielić psich toalet na skwerach, o których pisał adam.  Może ci co sprzątają po swoich psach mają inne poczucie estetyki, nie wiem, ale ja nigdy nie będę sprzątał.
kulturalne suwałki

Magnolia

ehh... obrzydliwe sprzątać po psie? Masz psa to bądź za niego odpowiedzialny, wkurzają mnie odchody wszędzie na każdym trawniku.
 Nie wyobrażam sobie by nakazać psu by załatwiał się w wyznaczonym miejscu: tu i tylko tu.... A skąd ja mam wiedzieć, że pies chce teraz kupę?
Sprzątać po swoich psach i już. A kto się brzydzi są do kupienia w zoologicznych i w internecie specjalne \"kupo zbieraczki\"


Pepa Singer

Nie zamierzam ani ciebie śledzić Tajna, ani na ciebie donosić. Mam nadzieję, że sam się doigrasz. Temat psich kup wraca na forum co jakiś czas, a ty wciąż z tym samym uporem bronisz psiego srania gdzie popadnie.
Wyobraź sobie, że na tym polega odpowiedzialność: rodzice sprzątają po dzieciach, właściciela psów po psach.
A obrzydliwi są przede wszystkim ludzie, którzy nie sprzątają po sobie (czytaj: również po swoich psach)

clod

Najlepiej psom wychodzącym na spacer pampersy zakładać, albo reklamówki jednorazówki podwiązywać.
 ;)
Tylko rzetelna i wytężona praca jednostki zapewni sprawne działanie kolektywu.

Wadim Grinko

hehehe a co to za \"postempowe\" metody

noname

-> tajna
Smieci i inne odpady tez wyrzucasz w miejsca [cytat]trawniki, po których nikt nie chodzi ani dzieci się nie bawią[/cytat]? Twoje poglady sa absurdalne. Ja niedopalka papierosa nie wyrzucam na chodnik/trawnik(nawet mniej uczeszczany), a Tobie nie przeszkadza sranie po nich.

mycha777

Z właścicielami psów ciężko rozmawia się na temat ich pupili. Tak jak z palaczem na temat palenia na klatce schodowej i rzucania petów byle gdzie. Zawsze kończy się awanturą. Niestety kupy są wszędzie - i wygląda to obrzydliwie.
Ale żeby to kupy były jedynym problemem! A kagańce? Mam dzieci i nie raz idąc przez miasto podchodzi do nich pies bez kagańca. Oczywiście puszczam wtedy głośno tekst o właścicielu głupszym od własnego psa i jest zgrzyt, ale prawda jest taka że ludzie czują się bezkarnie zarówno z tym \"sraniem\" (nie wiem czy jest nakaz sprzątania - a to zależy od miasta) jak i z kagańcami. Kary powinny być dotkliwe - bo nie jest problemem przyłapać kogoś na \"gorącym\" uczynku.
"Lepsze jutro było wczoraj"

tajna

co do kagańców się zgadzam, przyznam, że nie było łatwo przekonać do tego mojego psa, przez jakiś czas stale ocierał sie o nogi, albo pyskiem o trawę, ale jakoś w końcu się przyzwyczaił, tylko że mój pies jest agresywny czasami, więc to był jakiś powód, natomiast uchwała rady miasta mówi, że tylko psy ras agresywnych np. pitbul, owczarek kaukaski... około 10 ras, muszą nosić kagańce, natomiast wymóg ten nie dotyczy mieszańców czy kundli. Jeśli właściciel ma dużego psa, ale nie z agresywnej rasy i wie że pies jest łagodny to po co miałby zakładać dla psa kaganiec?
Może więc bywać różnie. Uchwała mówi, że jeżeli pies jest bez smyczy, to wtedy nieważne jakiej rasy, duży czy mały, musi być w kagańcu. Z tego co się orientuję, to ludzie psom agresywnym raczej zakładają kagańce, bo jednak taki pies może narazić na nie małe kłopoty. Tam więc gdzie to możliwe ludzie idą na kompromisy i te kagańce zakładają. Natomiast co do psich kup, to mnie nikt nie przekona żeby posprzątać po psie. Tego nie da się po prostu zrobić, z tym trzeba się pogodzić jak ze spalinami samochodowymi, korkami na ulicach i rozbitym szkle na chodnikach. To walka z wiatrakami. Wandalizmu nie da się wykorzenić. Natomiast psie kupy w przeciwieństwie do szkła same się rozkładają i po jakimś czasie znikają... :) Fajnie nie? I tyle.  
kulturalne suwałki

Brzdączyński

ale co się człowiek smrodu nawącha i oczy syfem pokłuje to jego - taka ekologia gówniana

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Podaj wynik działania: 4.x.2:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć