Robimy czasopismo

Zaczęty przez AP, 10 Wrz 2007, 13:30:02

« poprzedni - następny »

Fikou

a ja nie mam jak poczytać :(
ale nadrobię
a na margines wszedŁszy pozdrawiam Wszystkich :)

Marti Nowy

patrz komu ufasz - bo ufność jest ślepa - patrz byś nie oślepł - bo nie będziesz ufał

Marti Nowy

patrz komu ufasz - bo ufność jest ślepa - patrz byś nie oślepł - bo nie będziesz ufał

o, la, la

Niestety, nakład czasopisma w suwalskim EMPiKu już się wyczerpał. Zainteresowani mogą zamawiać kwartalnik bezpośrednio u redkacji (kontakt@fundacjamiasto.org) lub czekać na dosyłkę kolportera do EMPiKU
Więcej info: www.fundacjamiasto.org - link \"aktualności\".

Rozczarowany

Myślałem głupi, że to będzie o mieście Suwałki.
O jego problemach, życiu kuluralnym itp.
A to chodzi o miasto jakie takie.
Może i fajne, ale czy to nie z zaliczeń jakiś?
Dwie pieczenie na jednym ogniu?

tajnapolska

o życiu kulturalnym miasta Suwałk będzie w marcowym magazynie Ponad Mgłą, będziemy drukować dzienniki kulturalne krytyka muzycznego z Suwałk, będzie też felieton o Suwałkach Miłka- obecnie w Anglii mieszkającego

Kawosz

Na swoim Blogu
http://tajnapolska.blox.pl/2008/02/Suwalskie-ogolnopolskie-czasopismo-w-Empikach.html#ListaKomentarzy
Tajna chwali artykuł „Fascynująca odmienność czy kulturalne pustkowie? Niemcewicza potyczki  z amerykańskimi miastami na przełomie XVIII i XIX wieku”.
A mnie akurat artykuł Elwiry Jeglińskiej  strasznie zmierził.
Autorka podziela zdziwienie Niemcewicza odmiennością amerykańskiego środowiska miejskiego. A cóż w tym dziwnego, że nie było zabytków itepe. Przecież przez te 200 lat raczej ich nie przybyło?! Chyba nie zbudowano żadnych kościołów gotyckich, najwyżej neogotyckie  Podobnie rzecz się ma z brakiem miejscowej arystokracji, dzieł sztuki czy w ogóle plebejskimi gustami ówczesnego (czy tylko ówczesnego?) społeczeństwa USA. Toż to truizm i nic więcej!
A już wybuch śmiechu wywołała uwaga, że Amerykanie nie zdołali sobie poradzić z problemem prostytucji i przestępczości. A komuś się udało? I wcześniej, i później? Co prawda w krajach o jedynie słusznym ustroju  oficjalnie nie było alfonsów, dziwek i ich klientów, ale...

tak

-> Kawosz: Dobre rozwiązania dotyczące prostytucji mają bodaj Niemcy - prostytucja jest normalnym zawodem i w tym zakresie jest chroniona prawnie. Tym samym nie jest traktowana jako problem.
A co do Ameryki. Piszesz, że przez 200 lat w ameryce nie przybyło zabytków. Dziwi mnie to, gdyż z tego co wiem, Ameryka może się wykazać bardzo pokaźnymi kolekcjami dzieł sztuki (np. w MoMA i w bardzo wielu innych miejscach), które są przecież zabytkami. Do tzw. arysokracji nie będę się odnosił, bo zdje się, że \"wyginąła\" (nie tylko w Stanach) w XIX w., więc siłą rzeczy nie mogło jej przybyć.
 

Kawosz

Może niezbyt precyzyjnie się wypowiedziałem?
Wzmiankując zabytki miałem na myśli architekturę.
Wszelako wiem, ze zaprojektowane przez Franka Lloyda Wrighta budynki można już uznać za zabytki.    

chmurek

w końcu weekend przed nami, trzeba skorzystać...:P

kiedy otwarto MoMA? w 1929 roku - wówczas raczej Niemcewicz odwiedzić go nie mógł (ale plama, tak, ale plama...)

----------


[cytat]prostytucja jest normalnym zawodem[/cytat]

eufemizm roku, nie lepiej: jest traktowana jak... (nie wiem, czy wiele osób by się z Tobą zgodziło...)
zawsze, kiedy piszesz głupie posty, Bóg tworzy emo

tak

-> chmurek: w Polsce z pewnością niewiele osób się z tym zgodzi:(, bo w Polsce za najlepsze rozwiązanie problematycznego zjawiska uznaje się jego zakazanie.
I proszę o czytanie z uwagą: miałem na myśli, że w ameryce jednak coś z \"zabytków\" przybyło przez 200 lat. To chyba oczywiste, że Niemcewicz lat 200 nie żył.

chmurek

[cytat]Przecież przez te 200 lat raczej ich nie przybyło?! [/cytat]

te słowa należy rozumieć - od \"powstania\" \"cywilizowanej\" Ameryki w momencie jej odkrycia - do czasu, gdy Niemcewicz tam zawitał, czyż nie o to chodziło Twojemu przedmówcy/przedwpisywaczowi;)?


-----
 
masz racje, wiele osób się zgodzi, mi się też bardziej podoba zakazanie
zawsze, kiedy piszesz głupie posty, Bóg tworzy emo

Pytalski

Bodajże za 10 dni mija termin nadsyłania tekstów do drugiego wydania. W związku z tym miałbym  interpelację. Ale może od początku.
Zamysł twórców Kwartalnika bezsprzecznie należy ocenić w kategoriach pozytywnych. W pierwszym numerze nie brakuje intrygujących tekstów. Niestety, przynajmniej moim zdaniem, w paru przypadkach mamy do czynienia z  gniotami radykalnie obniżającymi ocenę całości.
Mierny artykulik pani Jeglińskiej wzmiankowany był już wyżej. Myślałem, że nic jego nie przebije! A jednak. Ręce załamałem- i  nie tylko ja - po lekturze streszczeń filmów made in Hongkong w wykonaniu Karoliny Olejnik. Zdaję sobie sprawę z faktu, iż nie wszyscy się zgodzą z moją (naszą) tezą i we wspomnianym artykule znajdą coś więcej. Cóż, dla mnie to li tylko streszczenia podparte miałkimi obserwacjami. Czy właśnie tego typu twórczości należy oczekiwać po piśmie wymagającym ponoć intelektualnego wysiłku?! Aliści, wystarczy wejść na Stopklatkę czy Filmweb, ażeby zapoznać się ze streszczeniami – aczkolwiek niewątpliwie mierniejszego autoramentu. Tak na marginesie proszę zauważyć, że jak uczniom (powiedźmy, że gimnazjum) da się za zadanie napisanie recenzji (czy mówiąc bardziej prozaicznie  - zarekomendowanie dajmy na to książki czy filmu) to w przytłaczającej większości przypadków otrzymamy... streszczenia.
W związku z tym chciałbym zaproponować napisanie do następnego numeru (będzie chyba?)   streszczenia \"Nocy na ziem\"” Jima Jarmuscha. Toż to piękny film o nocy w pięciu aż miastach.  
Pozdrawiam

AP

Cześć Pytalski,
Mam całkowicie odmienne zdanie w sprawie tekstu Karoliny Olejnik - uważam, że z dużą wrażliwością i wnikliwością przedstawia relacje międzyludzkie, co według mnie nie jest łatwym zadaniem. A że jest napisany przystępnym językiem, to tylko zaleta - dzięki temu jest zrozumiały.
Jednak krytykę - w imieniu Karoliny - przyjmuję z przyjemnością - zabrakło mi jednak w tej krytyce argumentów merytorycznych.
Ale z miłą chęcią się zapoznam z lepszym tekstem o \"Nocy na ziemi\":)
AP

Pytalski

Skoro absolwent Wiedzy o kulturze w Instytucie Kultury Polskiej UW twierdzi, że wspomniany tekst \"z dużą wrażliwością i wnikliwością przedstawia relacje międzyludzkie\" to ja malutki nie będę polemizował. Pozdrowienia.

 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Podaj wynik działania: 2.x.2:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć