SUWALSCY PRACODAWCY

Zaczęty przez nikol7, 03 Wrz 2007, 16:54:35

« poprzedni - następny »
Do dołu

nikol7

Ciekawa jestem jakie macie zdanie odnośnie suwalskich pracodawców. Bo ja uważam że nadal co niektórzy myślą że mogą wykorzystywać bezkarnie ludzi i że nadal będą do nich zgłaszać się nowi pracownicy - bo im to się opłaca.
A JA MYśLę żE ZłA SłąWA SZYBKO OBIEGA RYNEK PRACY I KIEDYś   CI MNIEJ UCZCIWI BęDą PRACOWAć SAMI A Są JUż TACY DO KTóRYCH NIKT SIę NIE ZGłASZA.


SZANUJCIE PRACOWNIKóW PUKI ICH MACIE!!!!

P.S. Fakt że i ludzie czasami pozostawiają wiele do życzenia ale pomimo to przeważają szalę "cwani" pracodawcy!!!
AW

fryderyk

a ja myslę że pracownicy nie zawsze są OK. sam zatrudniałem tzw. fachowców-remontowców. zniknięcie na 2 tygodnie to \"nic złego...\", piwko w pracy też.....

nikol

to go zwolnij ale jeśli zarejestrujesz pracownika i dasz mu normalną stawkę i prawo do urlopu ustawowego to w rezultacie uzbiera ci się brygada niezastąpiona.

pamiętaj że pracownik pracuje i na siebie i na ciebie

missio

Ale Fryderyk nie możesz też od pracownika wymagać żeby pracował za najniższe pieniądze i był super fachowcem wkładającym całego siebie w to co robi.... A nikol ma racje-jest już  ich wielu a CI pracodawcy coraz gorzej sie maja....

Wadim Grinko

A czy można poprosić o konkretne przykłady łamania praw pracowniczych i wykorzystywania ludzi (oczywiście bez nazwisk :)

nikol

Wadim litości wątpię kto Ci to poda. Przecież pisząc kto?i jak? wyeliminuje się siebie z rynku pracy. Suwałki są małe a wieści się rozchodzą z prędkością huraganu.

Wadim Grinko

proszę o przykłady, jakie prawa są łamane, jak wykorzystuje sie pracowników -- każdy se może prawda napisać: pracodawcy wykorzystują -- ale jak??? bez nazwisk, firm, itd... prosze czytać ze zrozumieniem... jak można dyskutować na poziomie zarzutów ogólnych? jak właściwie ma rozwinąć się ten wątek, jeśli nie będzie konkretów? np. niech ludzie piszą, że rzeczywiście otrzymują najniższą krajową, z podaniem branży... itd...

kobitka

Pewna suwalska firma zarządzana przez filozofa na Północy, szkoda gadać....łamanie wszelkich praw pracowniczych, mobing psychiczny.....
k.j

Krystian

ja należe do siły robotniczej,nie boje się mówić głośno nazw obozów pracy w suwałkach a są to euro okno,javena,ziarko,koczkoland i kilka inych.teraz nie mam czasu bo jade do obozu na 10 przymusowych godzin a sprubuj wyjść po ośmiu.wruce to się rozpisze.

Wadim Grinko

Nie podawajcie nazwisk pracodawców i firm tylko zdarzenia, przypadki...

Wasyl

Krystian,
za dużo tych firm podałeś. Nie możesz znaleźć sobie miejsca jak widzę, albo powtarzasz ploty.
Kilku moich kolegów prowadzi firmy. I wszyscy jednym głosem narzekają: brak odpowiednich ludzi do pracy w Suwałkach.
Więcej płaćcie. To argument.
Zazwyczaj odpowiedź jest taka. Lepiej pracuj, lepiej zarobisz. Jaka płaca, taka praca=odpowiedź. I koło zamyka się.
W Warszawie są lepsze płace. Fakt, tylko, że w Warszawie są nieporównywalne lepsze warunki dla pracodawców.
Warunki prowadzenia-czyt.przepisy są w całej Polsce jednakowe, a koszty prowadzenia firmy w Suwałkach gorsze. Droższe jest prowadzenie firmy(np. droższy prąd). Zyski też nieporównywalnie niższe(biedny klient).
Jeżeli natomiast znajdzie się tak jak wszędzie kilku oszustów i kanciarzy, to nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej.
Widzimy tylko co my dostajemy do ręki. Zapominamy, że od naszych płac pracodawca płaci 70% haracz państwu. Do tego koszty utrzymania firmy.Tj. podatki miejscowe, inwestycje, kredyty bankowe, pijaństwo pracowników, porzucanie pracy bez wypowiedzenia(wyjazdy do Irlandii).
Ja osobiście współczuję suwalskim pracodawcom. Gdybym miał kasę, nigdy nie założyłbym tutaj firmy.

Wasyl

Suwalskie i nie tylko paradoksy.
Wiem, że Urząd Pracy w Suwałkach zorganizował kurs spawalniczy. Placi za to, a jest to 2-3tyś.zł od łebka. Już teraz wiadomo, że 90% kursantów po otrzymaniu papierów wyjedzie do pracy na Zachód.
I tak wygląda pomoc władz pracodawcom. Mozna mieć o to pretensje? Można, gdyż powinna być zawarta umowa, że kursant ma przepracować w Suwałkach np. 5 lat po kursie, inaczej ma zwrócić kasę za kurs z odpowiednimi odsetkami.
Zapominamy o jednym. Bogaty pracodawca, to bogaty pracownik.

aka

Wasyl ma rację. Bogaty pracodawca, to bogaty pracownik. Jeżeli firma zarządzana jest odpowiednio, może się rozwijać to stać ją na lepsze opłacanie pracowników. Przecież to między innymi pracownik wypracowuje zysk. Przedsiębiorca natomiast powinien w sposób odpowiedni tym zyskiem sie podzielić. W Suwałkach może nie tak łatwo \"rozwinąć skrzydła\" w biznesie. Rynek jaki mamy, to każdy widzi.
d.zlotnik

nikol

ha ha h aha

No niemogę ale się uśmiałam, skoro tak ciężko pracodawcy i są tacy biedni i jeszcze coś tam to niech zamkną interes i idą do pracy. W czym problem zarobią se i nie będą musieli bronić dobrego imienia pracodawcy,

Ale tak dopadł ich \"syndrom chorej ambicji\".
Sama pracowałam w kilku firmach i to nie tydzień czy miesiąc a średnio po 2 lata bo zawsze miało się nadzieję że będzie lepiej.

i wiecie co było ale gorzej:
- zaczyna się pracę to pierwsze nawet 3 miesiące na czarno z tłumaczeniem: \"a bo jak się nie sprawdzisz to potem trzeba zwalniać a i ubezpieczenie więcej kosztuje jak nowy pracownik zarobi\"
- jak minie ten tzw. okres próbny za kilkaset złotych wtedy w 97 r to 200 zł
- masz ochotę odejść to dadzą umowę najlepiej zlecenie a jak się zgodzisz na umowę o dzieło to już super.
no i było najniższa 450 to sie zarabiało 50 zł tygodniowo a bo to firma ma kłopoty wyrównamy w najbliższym czasie
- pracowało się dalej z nadzieją że będzie lepiej no i bywało talon na święta za 50 zł
- i praca po 16 godz przez miesiąc żeby firma utrzymała kontrahenta i dalej finansowych zmian się nie doczekaliśmy aż firma w końcu została zamknięta.

- inne przykłady:

proszę bardzo
Zadajcie se pytanie dlaczego niektóre firmy systematycznie na łamach gazet, radia i innych zamieszczają ogłoszenia że potrzebują do pracy, bo nawet czasami już PUP do nich ludzi nie wysyła a dlaczego:
bo jeśli dają ogłoszenie to:
zgłasza się ileś osób, wtedy oni ustawiają że pracownik jeden zostaje od zaraz następny ma zgłosić się za tydzień a następny później.... pod biurkiem leży lewa umowa zlecenie wrazie kontroli
- po tygodniu mówią dziękujemy ale Pan/Pani jeszcze musi się nauczyć tego i owego a nas nie stać na przyuczanie i przychodzi kolejny i co miesiąc mija praca jest wykonana i co \"ZA DARMO\"

A TY PRACODAWCO!!!
zanieś do domu 700 zł i powiedz żonie o to na życie
no niech będzie 1 tyś, żona w dobrym układzie zarobi 700 zł nie mówię o tych co pracują w budżetówce itp. ale kobiety średnio tyle w Suwałkach zarabiają o ile nie mniej i co za 1700 zł opłać mieszkanie wyżyw rodzinę a jak ci dziecko zachoruje to powiesz: poczekaj do następnej wypłaty?

Pracodawcy to 24 na dobę 7 dni w tygodniu pracują na pracowników- bo tak myślą.

Wiecie co o pomstę do nieba: nieważne jak branża ale uszanujcie drugiego człowieka to nie rzecz na litość.

JEST KILKA FIRM W SUWAłKACH - które dają umowy najkrótsze to 3 lata (pracownik jest spokojny bo weźmie, lodówkę, pralkę albo telewizor na raty bo ma zdolność kredytową) i wie że chociaż w każdej chwili może dostać wypowiedzenie ale stara sie żeby nie dać powodu pracodawcy do zwolnienia.
- nadgodziny bez problemu trzeba to wszyscy zostają - bo pracodawca wypłaci za nadgodziny a nie powie że nie pamięta iż coś takiego miało miejsce
- soboty do pracy bez problemu bo liczone jako dzień świąteczny
- urlop ten ustawowy jak potrzeba nie ma problemu a jeśli jest pilnie pracownik potrzebny to sam kierownik  poprosi czy nie mógłby pracownik wziąć se tego wolnego za dzień lub dwa i czy to nie będzie problem.

WYNAGRODZENIE DO 10 - BEZ SPóźNIEń
jeśli nawet ma coś się uchybić w terminie to firma nie opłaci rachunków czy czegoś a pracownik ma wynagrodzenie.

I TAKA FIRMA NIE SZUKA PRACOWNIKóW, TO PRACOWNICY TYLKO CZEKAJą KTO SIę WYKRUSZY żEBY WSKOCZYć NA ICH MIEJSCE. I PRACA JEST WYKONANA I SPOKOJNIEJSZY I BOGA6TSZY SZEF - ALE 90% TEGO NIE ROZUMIE
no cóż chwała wam za to kiedyś będziecie sami w swoich firmach pracować i przestaniecie nażekać bo co pracodawca to człowiek a pracownik to biały murzyn.....



Wadim Grinko

No zgadza sie, są to grzechy suwalskich (ale nie tylko( pracodawców, którzy najprostszym sposobem zmniejszają koszty działalności - ale to naiwne i ostatecznie zgubne sposoby...

Sama nikol mówisz, ze nawet pupy nie wysyłają tam swoich bezrobotnych -- po prostu reputacja tych firm jest na niskim poziomie i nikt, kto zna miejscowy rynek i pracodawców nie pójdzie tam pracować -- łatwe oszczędności na pracownikach, nie przezwyciężą strat wynikających z szybkiego ubytku pracowników i niechęci zatrudniania się i pracowania dla takiego pracodawcy - no bo ilu pracowników można wykorzystać? w końcu skończą się zapasy ludzi do wykorzystania i co potem? zresztą te \"zapasy\" juz się skończyły, skończył się \"rynek pracodawców\", zaczyna brakować rąk do pracy, także pracodawcy muszą powoli zmienić te nawyki...

Do takiej sytuacji doprowadzili po części sami pracownicy, bo o swoje trzeba walczyć, trzeba pójść do tego sądu pracy i nękać pracodawcę, mówić co sie wie, a nie, że to nic nie da, że to walka z wiatrakami, że mnie potem inni nie przyjmą -- kobiety z \"Biedronek\" pokazały, że nawet z potężną firmą można powalczyć i wygrać, ale nikt z tej walki pracowników nie zwolni, inspekcje pracy nic same nie osiągną, bez konkretnych i rzeczowych informacji ze strony wykorzystywanych pracowników...

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Podaj wynik działania: 2.x.2:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć