Suwalski Salon Polityczny

Zaczęty przez AP, 01 Sie 2007, 10:31:16

« poprzedni - następny »
Do dołu

eith


 AP> no widzisz jak to jest; wez tu nie badz szowinista :-) rownouprawnienie jest troche jak komunizm, idea dobra, w praktyce tak sobie to wychodzi czasem. Tak wiec z tego wychodzi ze kobiety sa jak wladze koministyczne, rozpierdzielaja dobra idee przez jej nadmierne wykorzystywanie na swoja korzysc  :lol:   :lol:

 Czekam na odpowiedz na te prowokacje  8)
 Judge Me

tajnapolska

są różne fikcje, nie tylko te polegające na budowaniu świata na zasadzie mimesis według arystotelesa, ale również te polegające na budowaniu alternatywnego świata , np.  w prozie tomasza piątka

AP

->ktoś: czyżbyś uważał/ -a, że tylko kobiety nadają się do szycia?!
->eith: he, he, he. pokrzywdzonym można więcej:)
AP

Ktos

 -AP-  absolutnie nie ,ale widziałeś/łaś halę krawiecką wypełnioną panami i gryzącymi  nitki ?chyba nie
Narod wspanialy tylko ludzie chu**

Kobieta

jakie to zabawne:\"...gryzącymi nitki?...\" Chachacha.
Coż kobiety mogą gryźć!
AK

Kobieta

Kobieta:
no pewnie ;] niedawno pływałam po Necku omegą, ale niestety porwał się żagiel. I kto musiał szyć?! Ja... pozostała część załogi to leniwe chłopy, które nie wzięły pod uwagę tego, że żagle robione są z grubego materiału i żeby jednorazowo wbić igłę, trzeba po cholerze się namęczyć (myślę facetom łatwiej by to przyszło :>) oraz tego, żem niezbyt wielkiego wzrostu, a żagiel gigant, więc musiałam okrążać go co chwila :P Ale w końcu chłop i szycie? no kto to widział ... :P
Takie życie nieuczciwe ;)
AK

aaa

przepraszam ;] Powyższa wypowiedź moja... z rozmachu się podpisałam jak przedmówczyni :D
fdsdf

Pepa Singer

Eith dawno chyba nie byłeś w Polsce. Postaraj się przypomnieć swoje doświadczenia sprzed kilku lat. (Tu oczywiście dodam, że owszem znamy się, a mój stary nick to Zagranica;-) ).
Uważam, że:
1. Mężczyznom jest łatwiej znaleźć pracę. Nawet wtedy, kiedy są niewykwalifikowani. Ich praca jest znacznie lepiej opłacana (Choćby budowlańcy, hydraulicy, stolarze ip.)
2. Nawet jeśli na rynku pracy brakuje osób o pewnych kwalifikacjach, a są to zawody sfeminizowane (np. pielęgniarek, osób do opieki paliatywnej), wynagrodzenie w tym wypadku nie rośnie tak szybko jak w zawodach nazwijmy to zmaskulinizowanych.
Czy nie jest to dowodem pewnej dyskryminacji?
W państwie nazwijmy to solidarnym, chociaż wyrażenie to bardzo się ostatnio zdewaluowało, w Unii Europejskiej, gdzie jedną z podstawowych zasad jest zasada subsydiarności, nie powinno dochodzić do takich sytuacji, gdzie ze względu na płeć pewna część społeczeństwa jest upośledzona i odpowiednie urzędy, samorządy a także rząd powinny szukać takich mechanizmów i rozwiązań, które by pozwoliły na to aby taką sytuację rozwiązać.
Zgadzam się z tym, że kobiety są często gorszymi szefami, niż mężczyźni i bardzo często stosują mobbing psychiczny. Przyczyną tego jest to, że często aby zdobyć władzę, musiały stoczyć o wiele cięższą walkę niż mężczyźni, co prowadzi najczęściej do ciężkich nerwic i frustracji. A dzieje się to dlatego, że w Polsce (nie wiem jak to jest w innych krajach) dominuje a na pewno jest bardziej promowany nazwijmy to męski sposób zarządzania, gdzie rywalizacja jest jedną z podstawowych zasad. Jest to dość przedziwne ze względów kulturowych, ponieważ nie uważam aby Polska była krajem patriarchalnym ( w domach, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji, to kobiety dominują: zawiadują domowym budżetem, podejmują najważniejsze decyzje).
Generalnie uważam, że problem dyskryminacji kobiet, a co za tym idzie również rozwojem ruchów feministycznych, sięga mniej więcej początku lat 90. i spowodowany jest \"przeszczepem\" na grunt polski pewnych wzorców z kultur anglosaskich.
Bardzo silnie było wpisane W polską kulturę równouprawnienie (a nawet myślę, że mieliśmy do czynienia z pewnym lekkim matriarchatem) i jak mi się wydaje miało to korzenie przedchrześcijańskie. Do tej poryw polskiej kulturze ludowej jest bardzo silny kult maryjny, który jest w swojej istocie przeniesionym kultem Bogini Matki.
A kończąc te zbyt długie wynurzenia, dodam, że mężczyźni są dyskryminowani przez sądy rodzinne i to też jest bardzo nie w porządku.

Fikou

nie byłem w anglii... od tego należy zaczć mój wywód bo zaczerpnięty z przekazów ustnych ludzi spędzających te nader długie wakacje za granicą w Londonie tudzież na peryferyjnych zakątkach Wielkiej Brytanii wysp...
Ludzie tam ponoć leniwi... mężczyznom, rodowitym wyspiarzom nie chce się robić na wyrost, nazbyt ciężko, prężyć im się nie chce muskułów dla tych kilku funów... pracują - ale wolniej, mniej wydajnie i krzyczą na tych \"bezmózgów\", na te \"woły robotne\":
\"slow down you mother fucker !!!\", wyluzuj, po co tak zapier....
nie chcą aby im psuć rynek pracy, aby normy im podnieśli...
czy jest to kluczem do równouprawnienia? pracować tak, aby nie eksploatować się nazbyt, taką pracę, po równo umieli by wykonywać i mężczyźni i kobitki.
Rzecz w tym, że całe to przedstawienie obserwowane przez znanech mi ludzi, odbywa się jakby na marginesie... w wielkiej konspiracjii przed szefowstem, bo ci wiecznie pili by krewwwwww :)
nie chcę aby ten post odebrany był jako generalizowanie rzeczywistości w WB
teraz Polska
wiem że trudno pisać o tym czego się nie doświadczyło.
Kobita może być dekarzem, kobieta może być i budowlańcem... jeśli zechce, jeśli się uprze, jeślima warunki fizyczne
kobieta może być i tym i owym, ale o swoje trzeba walczyć z ciężko zakorzenionymi stereotypami
wreszcie... mężczyzna może być rastamanem ;) (wiadomo jaki wydźwięk ma to słowo w suwałkach)
tylko musi się nie obawiać, ba! a nawet liczyćsię z tym musi, że czasami jakiś idiota splunie mu ciepłą lepką śliną prosto w twarz, należy wówczas odejść z miejsca zdarzenia... i robić dalej swoje...
marginesem... najewięcej siły mają młode dziewczęta i chłopaki... potem jakoś lwie pazury im się tępią i wpadają w beznamiętne łapy konwencjonalności i tech pier.... stereotypów
ech...

tajnapolska

ciekawym jak jest w polskiej szkole, czy nauczycielki zarabiją tyle samo co faceci, domyślam się, że tyle samo, bo to jakieś grosze są dawane przez ministerstwo; ale kobiety wcześniej idą na emeryturę i mogą mieć niższą dlatego - a czy są bardziej zmęczone od facetów? tego nie jestem pewien; te różnice płacowe zwykle są tam, gdzie dużo się zarabia i kobiety zwykle kończą na stanowiskach wicecośtam; na rynku jest brak zrównoważonego dostępu do stanowisk i zawodów, to że babki pracują w szkole nie jest wcale takie dobre, bo wśród uczniów jest dużo chłopaków, a dobrze by ci mieli również jakieś męski wzory pośród nauczycieli, ale na studia nauczycielskie idą zwykle dziewczyny a na polibudę chłopaki, czemu tak? nie wiem, to zadziwiający podział, który potem się przekłada na zarobki. Jedynym wyjściem moim zdaniem byłoby podniesienie zarobków nauczycieli i przyciągnięcie do zawodu większej ilości facetów; obecnie związki zawodowe nauczycieli za słaboi walczą o swoje, może dlatego, że jest tam za mało facetów; ciekawe jest co piszesz pepa, że w polsce kobiety rządzą w domu i że to ma związek z prasłowiańskim kultem bogini matki, w moim domu rodziców jest odwrotnie, ale już u dziadków rządzi babcia, natomiast u reszty rodziny nie jestem pewien kto rządzi lub rządził, nie jest to takie jasne, być może panuje tam równouprawnienie i ludzie bez kłótni potrafią wspólnie podejmować decyzje; skoro jest tak dobra sytuacja kobiet jak uważa ap czy eith, to dlaczego nigdy w historii suwałk prezydentem nie była kobieta, ani prezydentem polski, raz tylko premierem; powiedz ap jak gronkiewicz-waltz spisuje jako prezydent warszawy, co ludzie o niej mówią? Bo o kaczyńskim chodziły straszne rzeczy. Nie powinno się zamykać żadnych zawodów dla kobiet, bo zawsze się znajdą chętne, np. na to by być taksówkarzami, a w prl było w tym kiepsko - serial \"zmiennicy\". Zgadzam się z pepą, że kobiety są czasami szykanowane w pracy, a w najlepszym razie traktowane tak jak faceci, jesli chodzi o relacje szef-podwładny i w związku z tym, kiedy kobieta awansuje jest już tak pokaleczona przez swych dawnych kolegów facetów, że może się zachowywać psychopatycznie, ale czy niektórzy faceci szefowie tez nie zachowują się w ten sposób? Ciekawy by był wynik badania socjologicznego, jaka grupa spośród szefów - kobiet i mężczyzn - jest bardziej psychopatyczna. Jeśli chodzi o koncerny to mamy tam do czynienia z bardzo rozbudowaną strukturą hierarchii, tam każdy jest czyimś szefem, więc nietrudno o pomyłki i nadawanie kierowniczych stanowisk osobom z punktu widzenia psychologicznego nie nadających się n atakie stanowiska. Ale co zrobić z tymi ludźmi po studiach? Czasami w koncernach dochodzi do przegięć, bo te kierują się tylko zyskiem, jak w powiesci \"nic\" bieńkowskiego - szefem zostaje karierowicz, który idzie do celu po trupach i niszczy swoich podwładnych.
Wszyscy się jednak zgodzimy, że równouprawnienie i porozumieniwanie się na zasadzie kompromisów jest lepszym rozwiązaniem od dominacji jednej grupy nad drugą.

Wadim Grinko

był widział i tajna się podpisał...

tajnapolska

jakbyś nie wiedział wadim, że tajna to tylko skrót do tajnapolska :)

eith

Pepa Singer > no czesc :-)
 Nie pisalem tego az tak powaznie, troche prowokowalem (zwlaszcze Ciebie, wiedzialem ze sie odezwiesz ;-) )
 Co do twardych szefowych, to rzeczywiscie trzeba je zrozumiec, rzeczywiscie moglo byc trudniej otrzymac takie stanowisko. Choc w dzisiejszych czasach jest to juz bardzo powszechne.
 Kobietom jest trudniej znalezc prace i czesto sa to prace za mniejsze pieniadze.

 Mam nadzieje ze milo spedzasz wakacje. Pozdrawiam goraco.
 Judge Me

tajnapolska

jak oceniacie obecną sytuację w polskim rządzie?

tajna

kulturalne suwałki

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Czy jesteś człowiekiem?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć