UMIERALNIA DLA PSÓW!!!

Zaczęty przez Klezmerka, 18 Lip 2007, 20:05:34

« poprzedni - następny »
Do dołu

Klezmerka

Denerwuje mnie, że miasto ma kasę na wyłożenie jednej ulicy jakimiś okropnymi kostkami, przez które można się zabić, spacerując po Kościuszki, a stale i uparcie odmawia pomocy schronisku dla zwierząt, gdzie psy, mówiąc wprost, topią się w swoich odchodach (odkąd zaczął działać wolontariat, sytuacja TROCHĘ się polepszyła, bo "pracownicy" schroniska czują, że są obserwowani), dostają "pokarm"(bo nie wiem czy "to coś" można nazwać pokarmem - bryła bliżej niezidentyfikowanej, krwawej papki, oblepionej muchami) poprzez rzucenie go na podłogę, gdzie miesza się z odchodami i tworzy jakże przyjemnie pachnącą i przyjazną ciału substancję... A psy w tym muszą żyć... W każdym boskie przeznaczonym dla 2-3 psów jest ich nawet po 8... I wciąż dojeżdżaj nowe... W trakcie cieczki, suki nie są oddzielane od psów, przez co psy wciąż się mnożą, a małe nie mają szans na przeżycie, bo wypełzają przez kraty rozstawione co kilkanaście cm (!!!) wprost na pożarcie wygłodniałych zwierząt w sąsiednich boksach... Nie wspomną już o wymiarach boksów i tym, że psy nie mają w ogóle możliwości opuszczania ich. Budy stanowi kilka zbitych, zawilgoconych, wiórowych desek, regularnie ogryzanych przez głodne psy... Tak - zajęli się tym - od dwóch tygodni zrobili jedną budę na 40 psów i to z CEGŁY!!! Widzieliście ceglaną budę???!!!  Z odleżynami, bez opieki weterynaryjnej (ograniczonej do usypiania całkowicie zdrowych i przyjaznych osobników) i łaknące kontaktu z człowiekiem, stoją, z nadzieją wtykając nos między kraty i cicho popiskując, ale "uprzejmi" pracownicy wytrwale odganiają wszelkich zainteresowanych, a już w szczególności wolontariuszy...  I to jest SCHRONISKO????????????? Gdzie nawet psiaka nie można obejrzeć, nie mówiąc już o jakiejkolwiek pomocy??? Jest to UMIERALNIA, zwierzęcy obóz koncentracyjny, najgorsze miejsce, w jakie może trafić pies... Widziałam na własne oczy, jak suczka pilnuje kilka dni z rzędu martwego szczenięcia, które zostało zabrane z budy, dopiero, gdy ciało zaczęło się rozkładać. Sama sunia została uśpiona niedługo potem. Widziałam Smunia, który po 2-miesięcznym pobycie w Umieralni miał wyjedzone przez larwy much uszy i skórę na pyszczku, dosłownie był to jeden, wielki, chodzący strup, cudem dało się go odratować. Więc pytam - po co, do licha, stoi ten budynek zwany "schroniskiem"? Bo chyba nie dla dobra zwierząt... :(

aaa

O jaa
Fakt, psy nie mają zbyt dobrych warunków, powiem więcej - mają złe warunki, ale trochę przesadzasz... :|
Niejeden pies z naszego schroniska znalazł swojego nowego właściciela, a tak na prawdę to jest właśnie jego głównym celem...
Nie chcę, abyś odebrała moje słowa jako złośliwość, ale uważam, że trochę ubarwiasz.
pozdrawiam
fdsdf

madzia

Popieram 10000% racji!!!!!!!!!!!!
Umieralnia nic więcej!!!!!!!!!!!
aaa widać ze nigdy nie byłaś w schronisku :/
madzia

patryk

Typowa polska mentalność. Odwalić dupę za przeproszeniem i mówic, że jest tak źle, tak niedobrze. Zrób coś zamiast narzekać

Klezmerka

Patryku drogi, jestem wolontariuszką w schronisku, więc proszę, nie obrażaj mnie - chodzi o to, że schronsiko w ogóle nie życzy sobie z nami (wolontariuszami) współpracy!!! Zanim ocenisz, pomyśl, co Ty  robisz dla innych i poznaj człowieka, z którym rozmawiasz...:-/
Współpraca ze schroniskiem jest zerowa, bo pracownicy i kierwonik się go wstydzi i np. dzisiaj zabronił nam robić zdjęć, które miały się przysłużyć adopcji...
aaa - widać, że nigdy nie interesowałeś się sprawami schroniska.... wystarczy pójść i przyjrzeć się psom oraz zaczepić kierownika. Powodzenia. I radzę, jeśli chcesz być skuteczny, weź ze sobą bejsbola.

Arigroin

Ja tam nie byłem bo nie muszę mam ładnego małego piska(strasznie rozpieszczonego,zachowuje się trochę jak człowiek,dziwne,że nie chodzi na dwóch łapach,ale to też potrafi i to jak umiejętnie).Ale znając Polaków to pewnie jest mniej więcej tak jak mówisz.Z resztą wcześniej słyszałem już trochę o tym miejscy heh i tak na prawdę nie różniły się dużo od twoich były tylko łagodniej opisane.

rezon

Klezmerka ma rację , wiem coś o tym. Znam takich którzy nie są w stanie drugi raz udać się do tego schroniska. Jednorazowa wizyta wystarczyła im za całe zło tego świata. Proponuję niech ktoś z prasy uda się tam niezapowiedzianie (chociaż to nie potrzebne, bo i tak nic nie zmienią, najwyżej nie wpuszczą). Niech zrobią zdjęcia i niech pokażą w swoich czasopismach. Może wtedy nikt nie będzie wywoził bezdomnych psów do tego miejsca. Lepiej usypiać wałęsające psy od razu. Po co fundować im ten obóz koncentracyjny i pieniądze na etaty bezdusznych ludzi. Od niedawna zarządza całą tą instytucją pan Krzyżewski. Mam nadzieję, że dojdą do niego te informacje i zrobi coś dla polepszenia wizerunku swojej firmy i całych Suwałk. Jestem pewna, że widok tego schroniska \"położyłby go na łopadki\" (może lepiej niech wyśle kogoś zaufanego, kto opowie mu co tam się dzieje). KLEZMERKA PISZE PRAWDĘ!!!!!!!!!!! :(

AP

A gdzie dokładnie jest to schronisko?
AP

nowy

Suwalskie “Schronisko dla Bezdomnych Psów i Kotów”
znajduje się przy ul. Sejneńskiej 82 - na terenie PGK i bazy autobusowej (naprzeciw salonu \"OPEL\")
 tel. 087-565-32-85
POZDRO Suwalki-PL

nowy


Ggdyby drzwi schroniska są zamknięte należy udać się do głównego budynku PGK, pokój nr 16

Do schroniska można dojechać autobusami linii numer: 2, 3, 8 i 15


POZDRO Suwalki-PL

AP

AP

nowy

POZDRO Suwalki-PL

Kierownik

Niestety! Klezmerka ma rację! Byłem tam. Widziałem co się dzieje. Bardzo dużo psów, mniej boksów, a jeszcze mniej ludzi do pomocy. Psami i kotkami zajmują się tylko wolontariusze (pozdrowienia dla Ewy!).  PGK nie interesuje się praktycznie schroniskiem. Dla nich jest to kula u nogi. Brak słów. NIKT NIC NIE UBARWIA! TO WSZYSTKO JEST PRAWDĄ!

aaa

madzia i Klezmerka:
a zdziwie Was, interesowaŁAM się trochę kiedyś, bo sama chciałam brać psa ze schroniska (wybrałam jednak wersję: \"pozbawię kogoś jednego szczeniaka\"). Fakt, że minęło trochę czasu od kiedy wpadałam tam regularnie sprawdzać, czy jakiś nowy, dość młody pies się tam pojawił, ale trudno mi uwierzyć, żeby aż tak się zmieniło...
Z resztą znam osoby, które brały stamtąd psy (i szczeniaki, i starsze również) i nie były ani chodzącymi strupami, ani nie miały żadnych... em.. dziur na bani...
Więc albo dobrze przede mną zamaskowali w tym schronisku cały syf, brud i smród, albo przesadzacie.
fdsdf

Klezmerka

Wszsytkim, którzy mi nie wierzą, mogę wysłać zdjęcia schroniska, które udało się zrobić podczas niespodziewanej wizyty w schronisku... Wyżartego przez muchy Smunia czy innych wychudzonych i zabiedzonych psów, martwego szczenięcia w budzie, pokrytych odchodami zmieszanymi z \"karmą\" boksów...
Tak na marginesie to jest strona utworzona przez wolontariuszy, niedługo zrobimy nową:
www.sercedlazwierzat.suwalki.pl

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Podaj wynik działania: 1.+.1:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć