kobiety w ciąży Suwałki

Zaczęty przez jojka0, 28 Lut 2007, 14:10:18

« poprzedni - następny »
Do dołu

mała

Hej mamusie! Ja też zbliżam się do tej chwili kiedy na świat przyjdzie moje pierwsze maleństwo. Może któraś z was może mi odpowiedzieć na kilka pytań?. Interesuje mnie np. co wziąć ze sobą do szpitala dla siebie a co dla maleństwa? I czy przez czas pobytu w szpitalu używa się własnych ubranek czy nie?
Z góry dziękuję . Pozdrawiam

Mama Martynki

Hej mała.
Mogę ci pomóc bo niedawno rodziłam.
Więc tak, sobie weź parę koszul-możesz używać tych szpitalnych, nie ma problemu; nie potrzebujesz podpasek bo je otrzymasz, chyba że masz ochotę używać własnych. Aha do tych szpitalnych wkładek radzę wziąć bieliznę inaczej niemożliwe jest poruszanie się. Reszta zależy od ciebie.
Natomiast dziecko będzie potrzebowało pampersy i chusteczki nawilżone już od momentu urodzenia. Ubrane będzie w szpitalną tzw. wyprawkę, czyli okręcone paroma pieluszkami i owinięte w kocyk. Na początku jest to bardzo pomocne młodej mamie-jest sztywne i nie musisz wykręcać kończyn w celu przebrania ale gdy dojdziesz do wprawy to możesz ubrać maleństwo w swoje ciuszki. Pamiętaj też, że pielęgniarki opiekujące się dzieckiem przychodzą z innego oddziału więc niejednokrotnie zmuszona będziesz przewijać sama, ale to ci tylko pomoże, w domu też będziesz to robiła.
Służę radą, pozdrawiam i życzę powodzenia.

mała

Wielkie dzięki dla Mamy Martynki za rozjaśnienie mi moich czarnych myśli i scenariuszy ad. szpitala.
Krąży tyle mitów o tym co można, a czego nie, że naprawdę ciężko się połapać. Słyszałam np. że na oddziale po porodzie nie można używać bielizny chyba że jest tzw. specjalna (np. majtki wielorazowe Hartmana z siatki), ale z tego co mi piszesz to jest inaczej. Gorąco pozdrawiam.

jojka0

Czy ktoś się orientuje ile kosztuje cesarka u nas w szpitalu?
jojka0

Winston Wolf

To za to się płaci?
I\'m not here to say please, I\'m here to tell you what to do.

Suwalczanka

Nie chcę nikogo straszyć z Was, ale mam złe opinie o naszym szpitalu i szczerze powiem, że ostatecznością jest rodzenie tutaj. Moja koleżanka kilka dni temu rodziła, wymęczyli ją, po męczarni zrobili cesarkę i znieczulenie było takie, że czuła wszystko, opieka tragiczna, nie pomagają nic przy dziecku i nie powiedzą nawet o stanie zdrowia jej i co jest, może czekają na łapowki, ile cesarka to nie wiem, nie dowiedziałam się jeszcze, ale nie powinno to być platne jeśli zagraża życiu. Już lepiej zapłacic trochę i mieć fachową opiekę np. w klinice w Białym i nie martwić się, że coś ci zrobią albo dziecku, a tu jak się zacznie im płacić żeby coś zrobili, to samo wyjdzie, a ile nerwów. Masakra jak jest na oddziale położniczym. Sądziłam, że się to zmieniło trochę, ale jak widzę to od wielu, wielu lat te same opinie są jak ktoś tam był.
Tu ktoś pisze, że nawet dobrze, że się samemu przebiera dziecko itd, zgadzam się, ale jak matka nie jest w stanie, bo miała cesarkę albo coś, to wtedy co dziecko będzie brudne leżeć, tu ktoś pisał, że ok mu było i trafił na ok opiekę, jak widać można i tak, ale w większości to są przykre przejścia, a poród nie powienien kojarzyć się ze stresem i strachem żeby tylko ok było, tylko powinien być spokój, tyle się tu płaci, lekarzowi coś dać żeby zrobił cesarkę, wykupić salę na poród rodzinny itd to już lepiej tę kasę dać dla kliniki jakiejś i mieć narawdę fachową opiekeę i spokój i wszystkie badania dziecka w tym i wyprawka jest (nie same pieluszki i kocyk ale prawdziwe ciuszki)
 8)
Suwalczanka

clod

Takie bzdety piszesz, że aż czytać sie nie chce. Piszesz samymi ogólnikami: słyszałaś, ktoś mówił, podobno, wiekszość itd. A masz na to jakieś dowody?
Ja w naszym szpitalu rodziłem dwa razy i mogę się o opiece i paniach położnych wypowiadać w samych superlatywach. (Lekarz to odrębna sprawa przychodził popatrzył i od razu cesarka mówi, a panie położne do nas, żeby nie zwracać uwagi i, że sami urodzimy)
Tak też i było. Szczęśliwie przecinałem pępowinę dwukrotnie.
Cesarki są oczywiście bezpłatne, nie wiem skąd takie plotki.
Płaci się jedynie za poród rodzinny.
Porządne znieczulenie (w kręgosłup) może dostać tylko ta rodząca, która ma dobre wyniki krwi. Jeżeli ciałek jest za mało to niestety zostaje słabsze znieczulenie miejscowe. Pewnie tak było u twojej koleżanki. To nie jest wina położnych, że miała słabą krew.
Wyobraź sobie, że poród to nie jest wyciśnięcie pryszcza na czole i zawsze wiąże się z bólem. Czasem większym, czasem mniejszym, tak to już jest.
Najpiękniejsza jest chwila, kiedy maluch chwilę po urodzeniu leży na mamie. To uczucie - bezcenne.
Jedyną łapówką którą daliśmy położnym był uśmiech i proste słowa dziękuję.
Pomimo zmęczenia, ciągle starały się żartować i rozładować napięcie.
Piszesz, żeby wybrać prywatną klinikę w Białymstoku, widać nie masz doświadczenia i nie wiesz, że tam następnego dnia po porodzie idzie się do domu, a wyobrażasz sobie podróż takiego jednodniowego szkraba? Tyle kilometrów? Może pociągiem? Kiedy każde obce ciało, bakteria, przeciąg może się źle skończyć!?
Jeżeli nie masz zielonego pojęcia to się nie wypowiadaj!!!

Nie ma się co bać na zapas.

WSZYSTKO BĘDZIE OK !!!
Tylko rzetelna i wytężona praca jednostki zapewni sprawne działanie kolektywu.

Suwalczanka

Wszystko rozumiem, wiem ze to ei wyciesiecie pryszcza, mamdowody na to, moja znajoma doslowne kilka dni temu urodzila, jest jeszcze w szpitalu i mwie to co ona mi opowiedziala. A w Bialym rodzila kobieta z mojej rodziny i nie bylo wcale ze na drugi dzien wyszla do domu, lezala dosc dlugo. kilka dni przed porodem i kilka po porodzie, dostala tam wsyztsko, ne bylo strachu i stresu, widocznie zalezy na jaie pielegniarki sie trafi. Znam rozne opinie i owszem sa te pozytywne ale jest ich znacznie mniej, a dojazd do Bialego wcale nei jest klopotem,kazyd ma samochod teraz, zreszta nei kazyd w samych suwalkach mieszka i tez musi dojechac. to co pisalam to tlyko z czyjegos doswi i swiezych opinii, nie rodzilam jeszcze wiec ne moge mowic patrzac n siebie ale nie zmyslam nic. Kazyd ma prawo wyboru, Kolezanka zdruzgotana jest jak ja potraktowano teraz w Suwalkach. nawet ne zna swego stanu zdrowia a ne majac sily zajac sie maym nie uzyskuje pomocy, Jak sam urodze to sie wypowiem na podstawie wlasneog dosw,
Nie pisz zenie mam zielonego pojecia bo ne wzielam sobie z kosmsu tych wypowiedzi, soba ktora aktualniejest jeszcze w szpitalu mi to mowila dzis. a w Bialym rodzilo wiele kobiet tu nawet byl watek o tym wczesniej, nikomu nie stalo sie nic i kazyd byl zadowolony, no ale kazyd ma swoje zdanie i swoje opinie, ja co do suwaksiego szpitala widocznen rafilam na pozytywne opinie a na sane negatywne ale nie sa zmyslone

[od admina c: kup sobie nową klawiaturę, bo alt Ci nie działa! Albo nie nauczyli Cię z niej korzystać. Przyciskając alt i klikając jednocześnie na literę na klawiaturze wyskakują polskie literki. Np s-ś albo o-ó itp. Potrenuj zanim napiszesz coś znowu, bo ciężko zrozumieć sens wypowiedzi]
Suwalczanka

vanillacat

Clod, a ja popieram Suwalczankę, może byłeś jednym z wyjatków? Bo też słyszę same negatywne opinie o naszym szpitalu, moje koleżanki już nie raz rodziły na suwalskiej porodówce i jednoznacznie oceniają - masakra. Pytanie dlaczego nie pojadą gdzieś indziej? Po prostu brak pieniędzy, większość rodziców nie stać na wydatek kilku tysięcy za poród w prywatnej klinice. Poza tym moja przyjaciółka rodziła w Białymstoku i jeszcze przez ok. 3 dni była w klnice, więc nie jest tak, że się od razu wychodzi. Ponadto w suwalskim szpitalu rodziła moja koleżanka, długo się męczyła, nie chcieli jej zrobić cesarki. Dopiero po paru godzinach wreszcie przystąpili do działania..Dziewczyna strasznie cierpiała.... Osobiście wolałabym rodzić w Białymstoku i uzbierać na ten cel pieniądze, niż się denerwować w pseudo niepłatnym szpitalu w S.
 8)
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

Suwalczanka

Vanillacat dzięki za poparci;) ja nie zmyślałam, jest jak jest w szpitalu i uważam ze to ostateczność tu rodzic, dziś rozmawiałam z koleżanka która kilka dni temu rodziła i to ile wycierpiała bez znieczulenia i ile stresu ja to kosztowało żeby dziecko zdrowe było to tylko ona wie a ja jej wierze, poza tym jakieś komplikacje były i nie chcą powiedzieć, w Białym sie płaci ale masz jasna sytuacje. czeka na Ciebie sala z lekarzami, mila obsługa i wyposażenie i najważniejsze ze nie musisz sie martwic. Zgadzam sie ze tam sie płaci ale sadze ze jeśli ludzi stać na samochody, stać by wyprawiać wesela na 100 czy 200 osób to chyba powinno być stać na poród bo to ważniejsze, można zrobić o polowe mniejsze wesele bo to chwila a mieć odłożone te 2 tys na godziwy poród w godziwych warunkach, To moje zdanie i oczywiście każdy może mieć inne, ale co do Suwałk to nie mam z powietrza opinii tylko od osób które tu rodziły i wcześniej tez były przypadki mało mile, jeszcze pół biedy jak wszystko przebiega jak powinno, nie ma komplikacji ani nic, to można przeżyć, a nie daj Boże coś nie tak to lepiej nie myśleć. Pozdrawiam, Każdy ma w sumie prawo wyboru już teraz i decyzja należy do niego. Ale w gruncie rzeczy jak trzeba kupić samemu wyprawkę i dać coś lekarzom to starczy drugie tyle wcześniej odłożyć i moc jechać do kliniki. Ludzie zawsze narzekać będą bo nigdy nie mają na to co ważne, Według mnie najważniejsze jest zdrowie a ile kobiet po takim pobycie w naszym szpitalu czy innym podobnym ma uraz i nie chce więcej rodzić i mieć dzieci. A powinno to być cudowne przeżycie przecież a nie w stresie o zdrowie i życie. Jak sie posłucha to aż strach iść tu żeby przy okazji nie zaszkodzili czyms czy nie uszkodzili czegos
Suwalczanka

clod

Wśród naszych znajomych opinie pozytywne były z porodów rodzinnych, jedna koleżanka rodziła sama i źle to wspomina.
Podejrzewam, że te opinie są od dziewczyn, które rodziły same i zostały im w pamieci jakieś niedobre wspomnienia. Kobieta w trakcie porodu, nie myśli normalnie, działa instynktownie, sama czasem nie wie co mówi, albo co sie w danej chwili dzieje.
Wszędzie są tzw. czarne owce, także wśród pracowników szpitala. Wykorzystują to i dają z siebie jak najmniej energii, nie starają się, miewają złe dni itp.
Wystarczy zapłacić za poród rodzinny. I mieć faceta z jajami, który wszystkiego dopilnuje i będzie miał baczenie na to co się dzieje wokół. Dziewczyna podczas porodu, gdy ma przy sobie kochaną i wspierającą osobę, zupełnie inaczej to odbiera. Po prostu czuje się bezpiecznie.
Nasze porody nie były takie proste. Juliusza poszliśmy rodzić o 18, a na świat przyszedł o 5 rano, a Tyberiusza poszliśmy rodzić o 13 , a na świat przyszedł o 24. Wiele sie przez ten czas napatrzyłem i dlatego wszystkim znajomym zalecam poród rodzinny.
Żal tych samotnych, przestraszonych  dziewczyn, nie mających nawet \"do kogo gęby otworzyć\".
Moja siostra rodziła niedawno w prywatnej klinice w Białymstoku. 16 urodziła, a 18 była już w domu.

Moim zdaniem jedynym mankamentem jest położenie kobiety podczas porodu. Jestem za porodami naturalnymi w pozycji kucznej, bądź za porodem w wodzie. Pozycja leżąca jest nienaturalna, trudniej jest urodzić, jest dodatkowy ból i stres. Nie byłoby takiego napięcia i obywałoby się bez bolesnego nacinania, a potem szycia krocza.
Tylko rzetelna i wytężona praca jednostki zapewni sprawne działanie kolektywu.

Suwalczanka

Nie ma co wiele rozprawiać o tym, jak wszędzie, sa plusy i minusy pobytu w każdym szpitalu, na temat jednego wiecej negatywnych opinii a na temat drugieggo ne. Zgadzam się ze jeśle najbliższa osoba moze być z kobieta rpzy proodzie to jest altwiej ale tow iele ne zmienia jeśli tu chodzi o opieke po porodzie np. Lekarzy i pielęgniarek nie rpzeskoczy nikt i nie nakaze ianczje postepowac a co do Bialego to zalezy, moja znajoma okolo tygodnia lezala. Mysle ze to zalezy jak sie znimi umowis zi to jaki stan zdrowia jest. Jak bedzie cos nie do końca w porządku t przecież ne wypuszczą na drugi dzień. W Suwalkach jak est ok to chyba tez na 3 dzien wypuszczają. Ile przyadków tyle opinii i napewno kazdy ma troche racji. pozdrawiam
Suwalczanka

vanillacat

Clod dziewczyny nie były same, a nawet gdyby też mają prawo do godnego porodu. Fajne imiona wybraliscie dla dzieci :)  :D

{ od admina c: Dzięki }
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

Wadim Grinko

czy będzie Grakchus?

zaroowka

Ja bym raczej powiedział, że jak jest Juliusz i Tyberiusz to czas żeby był Kaligula i Neron...  ;) ...mam nadzieję, że charakter nie przechodzi wraz imionami...  ;) Ave!
Tak, jestem wredny.
Tak, tnę i cenzuruję.
Debian, Pentax, Habanero!

Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jakie miasto jest stolicą Polski?.:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć