***PORÓD W SUWALSKIM SZPITALU, PODZIEL SIĘ ZE MNĄ SWOIM DOŚWIADCZENIEM***

Zaczęty przez malinowamamba, 26 kwi 2018, 13:05:52

« poprzedni - następny »

malinowamamba

Cześć dziewuchy!


Mam pytanie do tych z Was, które mają za sobą poród w suwalskim szpitalu. Najlepiej byłoby, gdyby to były w miarę świeże doświadczenia - powiedzmy do roku wstecz.

Jak wspominacie opiekę okołoporodową, podejście personelu czy warunki, które zastałyście (jakość posiłków, czy miałyście bezproblemowy dostęp do łazienki itp.)?

Właśnie przeczytałam artykuł o modernizacji bloku porodowego - może któraś z Was miała okazję rodzić w tych nowych warunkach?

Chętnie zapoznam się ze wszystkimi opowieściami, zarówno związanych z porodem naturalnym jak i cesarką.


Z góry dzięki! :)

annasd

Nie przeżywaj, warunki są w miarę na te kilka dni. Ja leżałam 8 dni i jakoś przeżyłam. Księżniczkom pewnie będzie ciężko. Najważniejsze to ŻE MAJĄ ODDZIAŁ RATUNKOWY DLA NOWORODKÓW bo nie zawsze dziecko dojedzie karetką np rodząc w Sejnach gdzie brak takiego oddziału. To się liczy a nie czy Pani dostanie super posiłki czy pielęgniarki będą skakać nad Panią 24h. (chociaż i na to nie można narzekać- pytały czy w czymś pomóc itd.)Powodzenia.

pacjent

annasd- ale gadasz głupoty. W większości "ryzykownych przypadków" suwalski szpital i tak przewozi pacjentów do Białegostoku (na nic ten oddział ratunkowy). Nie wiem dlaczego ludzie tak bronią tego szpitala, skoro każdy wie jak on funkcjonuje...

Ja20

Tu akurat się mylisz sprzęt maja i udziela pomocy noworodkom, może i wysyłają na Białystok jak coś poważniejszego ale tu zrobią wszystko żeby to dziecko przeżyło transport. Sama byłam świadkiem jak ratował noworodka dziewczynt ode mnie z sali żeby tutaj nie było tego oddziału to dziewczyna już dzieciaka by nie miała. W Sejnach nie mają takich mozliwosci

annasd

Dokładnie! ratują bo wiem to z autopsji. Księżniczek nic nie zadowoli! ;D

nusia99

Witam. Ja rodziłam  dwójkę dzieci. Rok temu i w tym roku w lutym. Co mogę powiedzieć to to że jeśli poród przebiega prawidłowo to w czasie trwania całego porodu jest z Tobą położna. Lekarza na oczy nie widziałam. ( rodziłam jednego w sobotę drugiego w niedzielę więc w tygodniu może jest inaczej). Warunki na nowym oddziale są fajne chociaż podczas porodu tak naprawdę masz to gdzieś bo skupiasz się wtedy na innych rzeczach. Chociaż największym plusem to jest łazienka która jest przede wszystkim na sali blisko. Po porodzie Leżysz tylko dwie godziny albo krócej A potem przenoszą Cię na oddział położniczy. Jeśli chodzi o personel na oddziale porodowym to wg mnie był spoko. Na oddziale położniczym to juz bywało różnie bo niektóre przyjdą zapytają czy cos trzeba pogadają A czasami były takie że lepiej nie podchodź bo jak o coś zapytasz to tylko coś odburknie na odczepnego. Ale za to pielęgniarki od noworodków są chyba wszystkie miłe i w porządku. W tygodniu obchód trwa dosłownie kilka sekund. Ja po porodzie naturalnym musiałam tylko zdjąć majtki lekarz zerkną dotkną brzucha żeby zobaczyć czy macica się obkurcza albo i to nie i po obchodzie. Obchód noworodków trwa dłużej. Ważą i mierzą maluszka. Lekarz osluchuje ogląda dzidziusia. Jeśli chodzi o posiłki to wiadomo jak to w szpitalu takie trochę to wszystko mdłe bez przypraw. Rano przeważnie pieczywo jakaś wędlina pomidor zupa mleczna i gorzka herbata. W obiad zupa jakieś ciepłe danie przeważnie gulasz jakieś pulpety lub kurczak i kompot. A kolacja pieczywo wędlina lub jakiś serek. No A łazienki nie są w jakim super stanie. Jedna to była wręcz okropna ale jest ich kilka więc można wybrać sobie taka która pasuje. Ja pod koniec pobytu zobaczyłam że jest jedna nawet całkiem spoko. Jeśli miałabym wybierać gdzie mam rodzić to bym chyba się nie zastanawiałam i wybrała Suwałki mimo tak złej opinii jaką często się słyszy na ten oddział. Pobyt przeważnie trwa 3 dni jeśli jest wszystko ok A w razie jeśli się coś dzieje z noworodkiem to jest oddział ratunkowy i tam są lekarze którzy np potrafią zaintubowac takiego malca jest odpowiednia aparatura do monitorowania czy odpowiednie leki. Wiem bo moja koleżanka pracuje na tym oddziale. Oczywiście jest dzieje się coś naprawdę poważnego to wtedy takie dziecko jest przetransportowane do Białegostoku ale przed tym jest dobrze zabezpieczone przed transportem. Więc jeśli będziesz się zastanawiała jaki szpital wybrać radzę zwrócić uwagę czy w szpitalu jest właśnie taki oddział ratunkowy dla maluszków.

Mmmm

Witam.
Ja rodziłam rok temu. Przychylam się do opini że typowym księżniczkom będzie trudno ale personel szybko uświadomi je jakie są realia. :) Blok porodowy, potem położniczy ogólnie wspominam ok zarówno personel jak i warunki. Co prawda położniczy jeszcze komuna ale da rade wytrzymać. Jedynie źle wspominam pielęgniarki (większość)na oddziale noworodkowym,ja wiem że tych dzieci duuużo już im przez ręce przeszło ,że każdy ma zły dzień, ale takiej zerowej empati, braku współczucia to dawno nie widziałam .ogólnie jakiegoś podejścia ludzkiego do dziecka jak i do matki to brak. także jak wszystko z maluszkiem i z mamą ok to ok ale jak pobyt się przedłuża to życzę powodzenia

wrrr

O suwalskiej porodowce mnóstwo opinii znajdziesz na Facebooku w grupie "suwalskie mamuśki robią porządki". Caaałe stado opinii. Zasadniczym elementem jest to: jeśli chcesz mieć ponadstandart - jedź do prywatnej kliniki. Jeśli chceschcesz mieć dobre, standardowe warunki - suwalska porodówka nie odbiega niczym od innych szpitali powiatowych. Urodzisz, na pewno. Od położnej, na którą trafisz, zależy psychiczne wsparcie w trakcie porodu. Mamy jedną z najlepszych w Polsce. Może Ci się uda. Tak samo jak ze znieczulenie zewnątrzoponowym. Jest. Od 8.00 do 15.00. A polozniczy... Jak Ty komu, tak Bóg Lubię. Uprzejmość i przeniesienie wysokich standardów i wymagań dopiero na dom, bardzo pomaga. Masz wszystko, każdą pomóc i wsparcie, ale na wyartykułowaną prośbę. Chcesz się "spuszczać" nad sobą i dzieckiem? Tu tego nie znajdziesz. Pomóc - Tak. Wsparcie - Tak. Ale musisz uzbroić się w myśl, że takich jak Ty, jest mnóstwo. I dzieci, takich jak twoje, też. Każde jest traktowane tak samo. Krótko i bez namiętności. Namiętność jest tylko twoja. Nie ma czasu na więcej. Będziesz miała czas na swoje certolenie sie ze swoim dzidziusiem jak wrócisz do domu. A tymczasem skup się na tym, co możesz  się dowiedzieć i nauczyć na oddziale. Np. karmienie, przystawianir do piersi, pielęgnacja miejsc intymnych swoich i noworodka... przygotuj sobie listę pytań i nie bój się ich zadawać. Co jak co, ale to jest miejsce i czas na to. I na odpoczynek. Nasze "wylęgniarki" wezmą twoje dziecko w nocy na godzinę czy dwie, jak podasz na pysk, i odpowiedzą na wszystkie pytania. Jeśli im je zadasz. Po 5 porodach - nie rodziłabym nigdzie indziej. Blisko. Bezpiecznie. Może bez całowania w dupkę, ale zwykłej, normalnej dziewczynie wystarczy ????

 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Użytkownik:
Email:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć