KóLTURA

Zaczęty przez wojtek_kosynier, 19 Cze 2006, 10:19:57

« poprzedni - następny »
Do dołu

wojtek_kosynier

Z tego co słychać - i widać - chociażby na stronie Pištki
http://www.radio5.com.pl/suwalki/artykul.php?id=8113,
nie wszystkim spodobał się pomysł zaproszenia do miasta nad Czarnš Hańczš grupy Voo Voo. Przyznam, że nieco mnie to zabolało, bo Voo Voo wielkim zespołem jest. Niektórzy muszš zrozumieć, że nasza scena muzyczna nie kończy się na Orkiestrze Górnego i Dodzie. Powiem więcej: można nie lubić Voo Voo, ale nie kojarzyć tej nazwy (zjawiska) wręcz nie wypada. Zespół stworzył muzykę do wielu filmów i spektakli teatralnych. Muzycy Voo Voo należš do �cisłej czołówki polskich instrumentalistów. Bez Voo Voo nie byłoby paru płyt: Martyny Jakubowicz, Antoniny Krzysztoń, Renaty Przemyk, Marii Peszek. A taki Suwalczanin pisze, że gdzie muzyka dla "normalnych" (sic!)
 Inna sprawa, że taki zespół powinien być raczej go�ciem corocznego Aukso. Ba, przecież ostatnia płyta Voo Voo została nagrana wła�nie ze stowarzyszeniem Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy "Aukso" pod dyr. Marka Mosia.
Dzień wcze�niej, w pištek Na Starówce miał miejsce koncert: "Lorca, Crumb, Inspiracje�". To też była muzyka dla nienormalnych?! Dla "normalnych" uczta będzie 2 lipca (Doda).
Czyli cos się dzieje w Suwałkach. Chciałbym zauważyć, iż dzi� na Wigrach odbędzie się Próba otwarta spektaklu "Malambo"
http://www.wigry.org/projekty.php?pid=244&f=prog#1983
Suwalczanin zostań lepiej w domu...

A co� się mi zdaje, ze gdzie� pisano  , że wstęp na \"Lorca, Crumb, Inspiracje�\" będzie wolny. Nie był...

Rozma

Wątpie,że coś na to poradzisz.Tak już jest.Stronę suwałki.info i radio 5 w większości ubóstawiają osoby w przedziale weikowym hm.... 13-17 lat ,gdzie dla większości jedyną muzyką jest disco polo bądź jedynie Ci wykonawcy którzy są "na topie w mediach".
Rozma

Zagranica

Oj nie był i nie odbywał się w ogrodzie letnim Rozmarino. Ale faktycznie w ten weekand nie można było narzekać na brak rozrywek - świetna zabawa na bardzo wysokim poziomie. Koncert Voo Voo rewelacyjny, wieczór z Lorcą magiczny. Zdumiała mnie jak zwykle frekwencja - gdzie podziali się ci ludzie, którzy wciąż narzekają, że nic się w Suwałkach nie dzieje?
Trzy buchy od babuchy i głuchy.

zaroowka

Byłem na VooVoo...

Uczucia? Mieszane.

Dlaczego? Bo mimo wszystko mam wrażenie, że to muzyka nie dla każdego.
Lubię VooVoo, ale koncert był... taki sobie. Zabrakło gdzieś klimatu do słuchania - moim zdaniem lepszym miejscem na organizację byłaby np. Starówka, nie plac za komendą policji, pełen "wspaniałej młódzi" która (sądząc z zachowania i pełnych rozczarowania min) nie do końca kojarzyła chyba kto to stoi na scenie i co to w ogóle za muzyka dziwna jest.

Marudzę? Może. Niemniej jednak forma koncertu nie przekonała mnie. Do słuchania TEJ muzyki potrzeba mimo wszystko klimatu. A tego właśnie zabrakło.
Tak, jestem wredny.
Tak, tnę i cenzuruję.
Debian, Pentax, Habanero!

wojtek_kosynier

Masz trochę racji, ale tylko troszkę.
Zresztš pisałem wyżej, że "taki zespół powinien być raczej goœciem corocznego Aukso".
Na Starówce? Na tle wybitych okien?
Ale się nie zgodzę, że koncert był taki sobie. Abstrahujšc od okolicznoœci (konferansjerka, publicznoœć, samo miejsce) zagrali fantastycznie. Łoskot z kolei grał kiedyœ przy garstce ludzi (bo inni poszli już sobie) na Wioœle Jaćwinga. I co? Mi też się bardzo, bardzo podobało.
To bodajże mój 7 koncert Voo Voo, ale z chęciš zobaczyłbym ich chętnie choćby jutro.

telimena

no tak, jak się fajne rzczy dzieją w suwałkach, to akurat wtedy tam mnie nie ma :( przykro słyszeć, że publiczność nie dopisała. bardzo żałuję, że nie mogłam być.

wiesiek

"Bez Voo Voo nie byłoby paru płyt: Martyny Jakubowicz, Antoniny Krzysztoń, Renaty Przemyk, Marii Peszek."  Nie zgadzam sie z tym jak by nie Voo Voo to ktos inny....

pioswa

ehh... i znów to samo ludzie lubią pisać o tolerancji kiedy się mówi i homo czy żydach i wtedy wiele osób mówi o swojej tolerancji, poszanowaniu cudzej godności itp a jak przychodzi do rozmowy o gustach, poglądach politycznych czy religijnych to wtedy tolerancje odstawiamy na bok, i wtedy oni (ludzie o innych gustach/poglądach) są uosobieniem głupoty i bezguścia:/ czy to ze ktoś nie wie co to voo voo to znaczy ze jest głupi?
Cóż ludzie nie wiedza, co to voo voo dlatego publika nie dopisała. A czemu będzie doda? bo frekwencja będzie wtedy o niebo wyższa. Dlatego takie zespoły będą i trzeba z tym życ.
Ja np najchętniej bym zobaczył w suwalkach Turbo ale frekwencja była by pewnie znikoma (jak na skale miasta)
Rajders on dy storm.
Tam ta dam dam dam

wojtek_kosynier

do Wieśka
Może i by były (płyty ww. wykonawców), ale jakie?!
Wyobrażasz sobie jak brzmiałaby płyta Peszek bez "Wagla"? Ja nie jestem w stanie...

do pioswy
Jak ktoś uważa się za osobę jako tako kulturalną powinien coś tam wiedzieć. Ja nie lubię Turbo, ale wiem co to za zespół. Że powstał 26 lat temu, Że miał i okres hard rockowy, i heavy metalowy, i że miał mutację zwącą się CETI...

lasanthel

Trzeba szanować wszystkie gusta. Moi rówieśnicy tego nie rozumieją ponieważ w głowie mają tylko disco-polo a trochę muzycznej klasyki też trzeba znać. Koncert był świetny. Byłem pod samą sceną i tego nie żałuję. Wyskakałem się solidnie ;] Na próbie spektaklu "Malambo" również byłem. Mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć wersję finalnalną ;]

Zagranica

Nie zgodzę się, że o gustach się nie dyskutuje. Ależ oczywiście, że się dykutuje i nie jest to przejawem nietolerancji, jak napisał tu pisowa. Z muzyką jest podobnie jak z literaturą. Powyższe wypowiedzi świadczą o słabości polskiego systemu edukacji. Jest literatura dobra i zła, podobnie jak jest muzyka dobra i zła (pod te pojęcia można wstawić: interesująca, klasyczna, ciekawa formalnie, nudna, nieinteresująca, głupia itd). Oczywiście, że można być fanem literatury/muzyki złej, ale to nie usprawiedliwia braku znajomości tzw. klasyki. Można do poduszki w zaciszu domowego ogniska zaczytywać się w Harleqinach, chodzić w niedzielne wieczory do tancbudy, ale nie usprawiedliwia to braku znajomości i w dodatku dumy z tego powodu najważniejszych dokonań muzycznych czy literackich. Dla mnie osobiście bycie dumnym z tego powodu, że nie czyta się książek, czy brak znajomości podstaw w dziedzinie muzyki, jest dokłądnie tym samym, co duma z tego, że nie myje się nóg czy zębów. A to, że ktoś czyta tylko horoskopy w gazetach i że słucha tylko disco polo, nie świadczy wcale o normalności, ale o gruntownych brakach w edukacji.
Trzy buchy od babuchy i głuchy.

pioswa

I znów musze sie z panią Zagranicą nie zgodzi. Znajomość klasyki literatury owszem świadczy o barkach w edukacji, ale znajomość klasyki w muzyce akurat nie. A czemu? Już wyjaśniam.
Klasyki literatury uczymy się w szkołach i każdy z nas ma obowiązek znać choć by klasykę literatury Polskiej. To narzuca nam system edukacji. Natomiast jeśli chodzi o muzykę to znajomość klasyki jest już wybitnie uzależnione tylko od naszych gustów, a każdemu podoba się co innego. Zarzuca Pani nie doedukowanie muzyczne ludziom którzy nie mają pojęcia o Voo Voo ponieważ to jest klasyka ale kalsyka tylko pewnych gatunków. A czy zna pani klasykę Hip Hopu, Rapu, Metalu, Dance, Trance, Techno, Muzyki Poważnej, Operowej, Disco? Jeśli w chodź jednym przypadku odpowiedziała by pani tak to idąc pani tokiem rozumowania osoba słuchająca tej muzyki mogła by wypomnieć pani nie douczenie i ignorancje! No bo jak można nie znać takiej klasyki? W dziedzinie muzyki to co jest powszechne dla jednego jest czymś zupełnie nie znanym dla kogoś innego.
Chociaż są twórcy i utwory których naprawdę wstyd nie znać (np. Rota, Mazurek Dąbrowskiego, Etiuda Rewolucyjna itp.) ale Voo Voo wg mnie się do nich nie zalicza.
Pozdrawiam.
Rajders on dy storm.
Tam ta dam dam dam

pioswa

Jeśli w chodź jednym przypadku odpowiedziała by pani NIE ... (tak być miało)
Rajders on dy storm.
Tam ta dam dam dam

Zagranica

Właśnie o tym pisałam pisowa, że nasz system edukacji w tym względzie zawodzi na całej linii, chociaż niektórym się wydaje, że umiejętność pisania i składania liter (bo przecież nie czytania), dodoawania i odejmowania jest wystarczająca i uczyć się dalej nie muszą. Nie mniej masz rację, że jeśli ktoś nie zna voo voo, musi być ignorantem. Ale pisanie (na stronie piątki), że dla normalnych ludzi jest disco polo, a voo voo to nienormalna muzyka, jest jakimś gruntownym pomieszaniem. Nie trzeba być też jakimś specjalnym znawcą, żeby rozróżnić, że disco polo jest dość banalną muzyką a voo voo banalne nie jest. Pewne normy pomimo tego, że jest tu nadużywana łacińska sentencja, są uniwersalne - tylko tyle. A wracając do twojej wypowiedzi, tak jak czytam codzienne gazety, żeby wiedzieć co obok mnie się dzieje, tak staram się też orientować co słychać w muzyce.
Trzy buchy od babuchy i głuchy.

wojtek_kosynier

Pioswa napisał:
"...sš twórcy i utwory, których wstyd nie znać...".
No właœnie. Przecież nie istnieje żadne obligatoryjne - ze tak powiem państwowe - zestawienie. Tym niemniej - czy Ci się to podoba czy nie - w pewnych kręgach dyskredytuje nieznajomoœć danych artystów i dzieł.

A "Rota" ma li tylko wartoœć patriotycznš (poseł J.Z pewnie by przyklasnšł). Dla mnie Konopnicka to grafomanka.


Do góry
 

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Użytkownik:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jakie miasto jest stolicą Polski?.:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć