Wyślij odpowiedź

Podczas wysyłania wiadomości, pojawiły się następujące błędy:
Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Użytkownik:
Temat:
Ikona wiadomości:
Załącz:
(Wyczyść załącznik)
(więcej załączników)
Ograniczenia: 4 załączniki na wiadomość, maksymalny rozmiar wszystkich załączników 192KB, maksymalny rozmiar jednego załącznika 128KB
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:

Jakie miasto jest stolicą Włoch?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć

Podgląd wątku

Wysłany przez administrator
 - 09 Wrz 2016, 12:10:02
Nowa odsłona forum.


Drodzy użytkownicy. Od dziś korzystacie z nowej odsłony naszego forum.
Mamy nadzieję, że szybko przyzwyczajcie się do nowej wersji i docenicie wszystkie narzędzia i możliwości jakie oddajemy do waszej dyspozycji.
Chętnie poznamy wasze uwagi i sugestie. Wysyłajcie je na serwis@suwalki.info .
Wysłany przez tajna
 - 30 Maj 2008, 11:59:41
darmowy internet bezprzewodowy jest np. w buwie i trafficu he he:)
Wysłany przez (-luna-)
 - 30 Maj 2008, 00:11:27
zdecydowanie doradzam tani pokój Warszawie, najlepiej bez dostępu do internetu :)
Wysłany przez untitled
 - 29 Maj 2008, 15:32:02
Fajny jesteś...
Wysłany przez tajna
 - 29 Maj 2008, 11:15:09
znowu mi się spodobała bardzo fajna dziewczyna, uczy polskiego, w wawie spotykam same fajne kobiety; mam jeszcze kilka rozmów o prace w szkołach, zastanawiam się czy nie wynająć pokoju na czerwiec, wyjdzie taniej chyba, niż mieszkanie po hostelach. Od października planuję studia doktoranckie w IBL, zatem jeśli mnie nie przyjmą do szkoły od września, zostanie mi udzielanie korepetycji i przygotowywanie prezentacji maturalnych. A wy jak radzicie? Wynająć pokój na czerwiec czy dojeżdżać na rozmowy z Suwałk i mieszkać po hostelach: 40-50zł za dobę, bilet wawa-suwałki:50zł.

Wczoraj też było fajne spotkanie w KP, o filmach kręconych komórką. Pomyślałem, że dołącze do miast w komie, na razie chyba z Suwałk, potem z wawy.

Spotkanie z Lipszycem w KP było fajne, spodobał mi się jego nowatorski konspekt lekcji o jego nowej twórczości:)
Wysłany przez independent
 - 19 Maj 2008, 12:10:39
Ciekawych rzeczy może się człowiek na tym forum dowiedzieć o sobie :-) Na przykład, ze jest homofobem, gdy w rzeczywistości nie jest.
Droga Paulino :-)
Muszę Cię zmartwić, ale nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi w ogólności. Tak więc źle odebrałaś moją pisaninę. Co jakiś czas dowiaduję się, że ktoś ma taką skłonność, ale nie mogę sobie przypomnieć faktu, że kogoś za to przestałam lubić.
Zupełnie inną jest sprawą, kiedy ktoś publicznie do homoseksualizmu się przyznaje, niż kiedy wiele lat po śmierci przypina się człowiekowi taką etykietkę na podstawie tego, co kiedyś o nim mówili plotkarze, bo dziś to komuś jest na rękę. Ja mam tę samą wierną przyjaciółkę od lat 27, więc być może i po mojej śmierci ktoś uzna, że łączyło nas coś wiecej niż zwykła szkolna przyjaźń. Tym bardziej, ze uwielbiam chodzić w spodniach :D
Nie mam osobistego stosunku ani do Marii Konopnickiej, ani do I LO. Czy ewentualne związki homoseksualne Marii mogłyby zaszkodzić liceum? W moich oczach nie, ale niewatpliwie dla kilku osób byłoby to trudne do zaakceptowania. Tak więc kilka innych osób odniosłoby w ten sposób sukces.
Wysłany przez Paulin
 - 18 Maj 2008, 23:48:26
[cytat]To, że kilku osobom taka skłonność Marii byłaby na rękę, nie ulega wątpliwości, więc szukają dla siebie szansy. Taki Tajna na przykład, żeby dopiec I LO, gotów wszcząć poszukiwania na szeroką skalę  i zakończyć je sukcesem [/cytat]
Jeśli dobrze interpretuję Twoje słowa independent, to uważasz, że homoseksualizm Konopnickiej może pośrednio zaszkodzić I LO, a więc bezpośrednio też Konopnickiej. Przykro mi, że tak uważasz. Nie chcę mówić tu o tolerancji, bo to słowo już dawno się zdewaluowało. Ten, kto toleruje uważa siebie za lepszego od tego, kogo powinien tolerować. Wspomnę, że nasz najbardziej ceniony filozof współczesny Zygmunt Bauman (tak, Polak żydowskiego pochodzenia, wyrzucony po Marcu 68, żeby było śmieszniej:)) zaproponował żeby zastąpić zużytą tolerancję słowem solidarność. Myślę, że warto to przemyśleć:)
W życiorysie Konopnickiej jest wiele faktów, które można interpretować jako dowody na jej homoseksualizm. Począwszy od jej dwudziestoletniego związku - przyjaźni z dwadzieścia lat młodszą, ubierającą się po męsku, Marią Dulębianką. Niektórzy widzą w tym kryzys wieku średniego Konopnickiej;) A zakończywszy na subtelnych opisach kobiecego ciała (tylko kobiecego) w notatkach z podróży do Francji. Jednocześnie nie ma żadnego listu lub innego dowodu, który mógłby na pewno potwierdzić jej orientację. Nie dowiemy się nigdy. Dość, że otoczenie obu Pań traktowało ich związek jako oczywisty, ale nieoficjalny.
A teraz do rzeczy: Myślę, że I LO i ogólnie systemowi edukacji zarzucać należy to, że przemilcza takie fakty. I nie jest to kwestia tego, że nie powinno nas interesować, co inni robią pod kołdrą. Jeżeli opowiada się nam np.: o związku Przybyszewskiego z Dagny Juel, to nie jest to raczej dyskretne. A opowiada się, bo ów związek wpłynął na twórczość pisarza. A jakie pole do interpretacji \"Panien z Wilka\" otwiera fakt, że panny były pięcioma chłopcami - kochankami Iwaszkiewicza?! W \"Homobiografiach\" cytowane są jego słowa, że chciałby napisać w końcu coś prawdziwego, bo cała jego twórczość to kłamstwo. Nie odważył się. Przez niesolidarność, którą mogę przypisać też Tobie, independent.
Wysłany przez tajna
 - 17 Maj 2008, 20:56:38
Nie bez powodu Konopnicka otwiera książkę socjologiczną, biograficzną \"Homobiografie\".
Wysłany przez wojtek_kosynier
 - 17 Maj 2008, 19:31:39
[cytat]Sam fakt zawarcia małżeństwa i ilość potomstwa przemawiają za tym, że na początku Konopnicki pannie Wasiłowskiej całkiem się podobał.[/cytat]

Równie dobrze mogło to oznaczać, że Konopnicka zawarła małżeństwo gdyż kobieta niezamężna była na najniższym szczeblu społeczeństwa. Stare panny miały właściwie  tylko jedno wyjście - zakon.
Wysłany przez independent
 - 17 Maj 2008, 19:14:01
Na \"ten\" rodzaj wstrętu raczej nie ma dowodów. Wręcz przeciwnie. Sam fakt zawarcia małżeństwa i ilość potomstwa przemawiają za tym, że na początku Konopnicki pannie Wasiłowskiej całkiem się podobał. A ze był draniem i (chyba) pijakiem, to go zostawiła w końcu. W tamtych czasach rozwody bywały rzadkością. Czyli Marysia była facetką z charakterem. Gdyby miała \"ten\" rodzaj wstrętu do mężczyzn, wcale nie wyszłaby za mąż. Tak myślę.

To, że kilku osobom taka skłonność Marii byłaby na rękę, nie ulega wątpliwości, więc szukają dla siebie szansy. Taki Tajna na przykład, żeby dopiec I LO, gotów wszcząć poszukiwania na szeroką skalę :D i zakończyć je sukcesem ;-)
Wysłany przez wojtek_kosynier
 - 17 Maj 2008, 18:56:52
sorry

Tego rodzaju \"wstrętu\"...
Wysłany przez wojtek_kosynier
 - 17 Maj 2008, 18:56:00
Ten rodzaj \"wstrętu\" raczej się nie nabywa z czasem. Z tym się rodzi...
Wysłany przez independent
 - 17 Maj 2008, 18:47:25
Z tego co ja wiem, pan Konopnicki wyznawał zasadę, że żona nadaje się tylko do garów. Powodem awantur było więc pisarstwo  Marii. Zresztą nie on jeden tak widział rolę kobiety. Żeby być drukowaną w czasopismach, początkowo Konopnicka pisała pod męskim pseudonimem.
A wstrętu do mężczyzn można się nabawić w każdym wieku :-) Nie do wszystkich, oczywiście ;-)
Wysłany przez wojtek_kosynier
 - 17 Maj 2008, 17:48:00
Kobietą to była, ale mężczyzn ponoć faktycznie \"nie lubiła\". Choć szóstka (a właściwie ósemka) dzieci by na to nie wskazywała.
Wysłany przez Wadim
 - 17 Maj 2008, 15:41:42
nie... stary... nie... nie odbieraj Suwałkom czystości --

my Naród Suwalski, z której wyjszła Maria Konpnicka, która z ziemi suwalskiej do Polski ducha kresowej liryki przeniosła, sprzeciwiamy się tak podłym insynuacjom i stanowczo stwierdzamy: Maria Konopnicka był kobietą, a nie mężczyzną !